fot. PAP/Artur Reszko

Ekstraklasa. Jagiellonia wygrywa rzutem na taśmę

Jagiellonia Białystok po emocjonującym widowisku pokonała na własnym stadionie Podbeskidzie BielskoBiała 3:2 w spotkaniu 34. kolejki Ekstraklasy. Do 80. minuty podopieczni Michała Probierza przegrywali z Góralami 1:2. Wówczas do remisu doprowadził Konstantin Wasiljew, a komplet punktów Jadze zapewnił w doliczonym czasie gry Taras Romanczuk.


Pierwsze minuty meczu upływały dość spokojne, gra toczyła się z dala od bramek, a piłkarze walczyli o panowanie w środkowej części boiska. Ciekawie zrobiło się dopiero w 17. minucie. Wówczas Taras Romanczuk sfaulował we własnym polu karnym Jozefa Piacka. Arbiter wskazał na „wapno”, a jedenastkę pewnie wykorzystał Adam Mójta.

Fiodor Cernych Jozef Piacek Emilijus Zubas Po straconym golu Jagiellonia zaczęła coraz częściej meldować się przed bramką Emilijusa Zubasa. Taka postawa przyniosła gospodarzom wyrównanie w 32. minucie. Piotr Tomasik zacentrował w pole karne, gdzie najlepiej odnalazł się Dawid Szymonowicz, z bliska pakując futbolówkę do siatki rywali. Przed przerwą podopieczni Michała Probierza stworzyli sobie jeszcze kilka sytuacji podbramkowych, lecz ostatecznie swojej przewagi nie potrafili udokumentować kolejnym golem.

Po zmianie stron Jaga nie zwalniała tempa i nadal była bliższa objęcia prowadzenia. Górale przetrzymali jednak napór miejscowych, a na dodatek sami wpakowali bramkę białostoczanom w 74. minucie spotkania, kiedy to na listę strzelców wpisał się Mateusz Szczepaniak.

Konstantin Vassiljev Adam DejaGospodarze ponownie przebudzili się po straconej bramce i odpowiedzieli w końcowych fragmentach meczu. Najpierw w 80. minucie Konstantin Wasiljew wyrównał uderzeniem z rzutu wolnego, a następnie – w doliczonym czasie gry – komplet punktów swojej drużynie zapewnił Taras Romanczuk. Ukrainiec wykorzystał niepewność bielskiej defensywy i pewnym uderzeniem pokonał Emilijusa Zubasa.

Po czwartej ligowej porażce z rzędu Podbeskidzie spadło na ostatnią pozycję w tabeli, a do bezpiecznego miejsca traci jedno oczko. Jagiellonia natomiast plasuje się na 11. lokacie i ma tyle samo punktów co dziewiąta w stawce Wisła Kraków.

***

Jagiellonia Białystok Podbeskidzie BielskoBiała 3:2 (1:1)
Dawid Szymonowicz 32′ Konstantin Wasiljew 80′ Taras Romanczuk 90′ – Adam Mójta 17′(k.) Mateusz Szczepaniak 74′

Jagiellonia: Bartłomiej Drągowski – Łukasz Burliga, Dawid Szymonowicz, Gutieri Tomelin, Piotr Tomasik – Przemysław Frankowski  (62′  Karol Świderski), Rafał Grzyb, Taras Romanczuk, Karol Mackiewicz (75′ Piotr Grzelczak) – Konstantin Wasiljew – Fiodor Cernych (90′ Przemysław Mystkowski)

Podbeskidzie: Emilijus Zubas – Kristian Kolcak, Paweł Baranowski, Jozef Piacek, Adam Mójta – Paweł Tarnowski, Kohei Kato, Adam Deja (46′ Anton Sloboda), Damian Chmiel – Mateusz Możdżeń (69’Samuel Stefanik) – Robert Demjan (74′ Mateusz Szczepaniak)

Żółte kartki: Taras Romanczuk (Jagiellonia) oraz Adam Deja, Damian Chmiel, Paweł Baranowski (Podbeskidzie)

Sport.RIRM

drukuj