fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Ekstraklasa. Jagiellonia wygrywa i obejmuje prowadzenie w tabeli

Jagiellonia Białystok wygrała na wyjeździe z Lechem Poznań 2:0 w meczu 3. kolejki piłkarskiej Lotto Ekstraklasy. Bohaterem gości został zdobywca obu goli Konstantin Wasiljew. Dzięki wygranej podopieczni Michała Probierza wskoczyli na fotel lidera rozgrywek.


Każda z drużyn przystępowała do tego pojedynku w innych nastrojach. Lech po dwóch seriach spotkań miał na koncie tylko punkt. Co więcej, Kolejorz obok Śląska był jedynym zespołem, który w tym sezonie nie strzelił jeszcze bramki w lidze. Jagiellonia natomiast przed starciem z poznaniakami miała w dorobku cztery oczka i liczyła na kolejne.

Początkowe minuty pierwszej części gry to chaos i walka o środek pola. Żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie Jasmin Buric Lasse Nielsen Fedor Cernych sêdzia g³ówny Pawe³ Raczkowskidogodnej okazji bramkowej. W 13. minucie pierwszy strzał na bramkę oddali zawodnicy Lecha. Zaskoczyć Mariana Kelemena z ostrego kąta próbował Marcin Robak, ale posłał piłkę daleko obok bramki. W odpowiedzi w 18. minucie główkował Konstantin Wasiljew, lecz uczynił to zbyt lekko i Jasmin Burić pewnie złapał futbolówkę. Chwilę potem głową uderzał Tomasz Kędziora i tym razem piłka przeleciała blisko słupka bramki gości. W 21. minucie swoją okazję miała Jagiellonia. W krótki róg strzelał Przemysław Frankowski, ale Burić nie dał się zaskoczyć.

W 24. minucie białostoccy defensorzy zdołali zablokować uderzenie Macieja Gajosa z kilku metrów. Kilka minut później prawą stroną boiska akcję przeprowadził Frankowski, który złamał do środka i mocno strzelił, ale trafił wprost w golkipera gospodarzy. W 38. minucie po uderzeniu Wasiljewa futbolówka minęła słupek bramki Lecha. W odpowiedzi główkował Maciej Wilusz, ale piłka leciała bardzo powoli i Kelemen spokojnie zdążył z interwencją. Pierwsza połowa, mimo kilku prób z obu stron, nie była porywającym widowiskiem.

Pierwszą groźniejszą sytuację w drugiej połowie wypracowali sobie gospodarze. Radosław Majewski z prawej strony boiska dośrodkował w kierunku Marcina Robaka, ale ten nie sięgnął futbolówki. Chwilę później ponownie próbował Robak, ale nie znalazł drogi do bramki rywali. Kolejne uderzenie, tym razem Majewskiego, również minęło cel. Goście zamienili na gola już pierwszą dogodną okazję. Jasmina Buricia pięknym strzałem z dystansu pokonał w 61. minucie Konstantin Wasiljew. Osiem minut później dwa razy z ostrego kąta strzelał Kędziora, jednak Kelemen stanął na wysokości zadania.

Chwilę potem ręką we własnym polu karnym zagrał Lasse Nielsen i sędzia podyktował rzut karny dla ekipy z Abdul Aziz Tetteh Konstantin VassiljevBiałegostoku. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Wasiljew, który zmylił bramkarza Lecha. Kolejorz w 80. minucie mógł zdobyć kontaktową bramkę. Poznaniacy wymienili kilka podań i dostarczyli piłkę w pole karne Jagiellonii, ale złe przyjęcie Majewskiego spowodowało, że Kelemen zdążył z interwencją. Białostoczanie mogli dobić przeciwnika w 87. minucie, jednak Frankowski trafił w poprzeczkę. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Jagi 2:0.

Białostoczanie po trzech kolejkach mają na koncie siedem punktów i przynajmniej do jutra cieszyć się będą z prowadzenia w lidze. Lech z kolei z dorobkiem jednego oczka na chwilę obecną zajmuje miejsce w strefie spadkowej Ekstraklasy.

***

Lech Poznań – Jagiellonia Białystok 0:2 (0:0)
Konstantin Wasiljew 61’ 72’(k.)

Lech: Jasmin Burić – Tomasz Kędziora, Lasse Nielsen, Maciej Wilusz, Robert Gumny (64’ Tamas Kadar) – Abdul Aziz Tetteh, Łukasz Trałka (75’ Nicki Bille Nielsen) – Maciej Makuszewski (62’ Dariusz Formella), Radosław Majewski, Maciej Gajos – Marcin Robak

Jagiellonia: Marian Kelemen – Łukasz Burliga, Ivan Runje (42’ Marek Wasiluk), Guti, Piotr Tomasik – Rafał Grzyb, Taras Romanczuk – Przemysław Frankowski (89’ Karol Świderski), Konstantin Wasiljew, Fiodor Cernych – Maciej Górski (56’ Karol Mackiewicz)

Żółte kartki: Abdul Aziz Tetteh, Lasse Nielsen (Lech) oraz Fiodor Cernych (Jagiellonia)

Sport.RIRM

drukuj