fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Górnik Zabrze wygrywa i opuszcza strefę spadkową

Górnik Zabrze pokonał u siebie Śląsk Wrocław 2:1 w meczu 34. kolejki Ekstraklasy. Zwycięskie trafienie dla gospodarzy zanotował w doliczonym czasie gry drugiej połowy Sebastian Steblecki. Dzięki wygranej podopieczni Jana Żurka awansowali na 14. miejsce w tabeli, opuszczając tym samym strefę spadkową.


Dla Górnika promyk nadziei na utrzymanie w Ekstraklasie pojawił się po ostatnich dwóch kolejkach. Podopieczni Jana Żurka zdobyli w tym czasie cztery punkty i do dwóch oczek zmniejszyli stratę do zajmującego ostatnią bezpieczną pozycję Podbeskidzia Bielsko-Biała. Zabrzanie mieli więc o co walczyć, ponieważ trzy punkty dawałyby, przynajmniej na chwilę, możliwość wyprzedzenia Górali w tabeli.

Armin CerimagicPoczątek spotkania należał do gości z Wrocławia, którzy przejęli inicjatywę na boisku. Górnik cierpliwie czekał na swoją szansę i doczekał się jej w 17. minucie. Mariusz Przybylski posłał długie podanie do Rafała Kurzawy, ten zgrał piłkę do Armina Cerimagicia, a Bośniak uderzył po długim rogu  i pokonał Mateusza Abramowicza. Chwilę później zabrzanie mogli podwyższyć prowadzenie, ale Roman Gergel nieznacznie się pomylił.

Śląsk w końcu otrząsnął się po utracie gola i w 35. minucie próbował doprowadzić do remisu. Do wybitej przez obrońców Górnika piłki dopadł Mariusz Pawelec i od razu uderzył, jednak Grzegorz Kasprzik skutecznie interweniował. Trzy minuty później dobrą akcję przeprowadził Robert Pich, który zbiegł do środka i uderzył po krótkim rogu, lecz bramkarz Trójkolorowych wybił futbolówkę na rzut rożny. Do przerwy gospodarze utrzymali jedną bramkę przewagi.

Na początku drugiej połowy strzałem zza pola karnego zaskoczyć Kasprzika próbował Ryota Morioka, ale minimalnie spudłował. W 62. minucie płasko z prawej strony boiska zacentrował Peter Grajciar, jednak defensorzy Górnika, choć z kłopotami, zdołali wybić piłkę. W 84. minucie obrońcy gospodarzy nie potrafili oddalić zagrożenia sprzed własnego pola karnego. Futbolówkę przejął Kamil Biliński i wspaniałym uderzeniem po długim rogu nie dał szans Kasprzikowi.

Jose Kante Tomasz Ho³otaGdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem 1:1, podopieczni Jana  Żurka zadali decydujący cios. W doliczonym czasie gry Sebastian Steblecki przejął zagranie kolegi z zespołu, wpadł w pole karne i uderzył na bramkę, a piłka odbita od nóg Piotra Celebana zmieniła trajektorię lotu i zaskoczyła Mateusza Abramowicza. Górnik mógł więc świętować drugie zwycięstwo w ostatnich trzech kolejkach.

Komplet punktów sprawił, że drużyna z Zabrza – przynajmniej do jutra – opuściła strefę spadkową. Piłkarze Jana Żurka plasują się na 14. miejscu w tabeli z dorobkiem dwudziestu oczek. Wrocławianie zajmują 10. lokatę w stawce z dwudziestoma czterema punktami na koncie.

***

Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław 2:1 (1:0)
Armin Cerimagić 17′ Sebastian Steblecki 90′ – Kamil Biliński 84′

Górnik Z.: Grzegorz Kasprzik – Bartosz Kopacz, Adam Danch, Marcin Oss – Szymon Matuszek, Mariusz Przybylski, Rafał Kurzawa (89′ Szymon Skrzypczak), Ken Kallaste – Roman Gergel (76′ Aleksander Kwiek), Jose Kante (67′ Sebastian Steblecki), Armin Cerimagić

Śląsk: Mateusz Abramowicz – Mariusz Pawelec, Piotr Celeban, Lasza Dwali, Dudu Paraiba (64′ Kamil Dankowski) – Tomasz Hołota (77′ Kamil Biliński), Tom Hateley – Peter Grajciar (69′ Andras Gosztonyi), Ryota Morioka, Robert Pich – Bence Mervo

Żółte kartki: Rafał Kurzawa, Armin Cerimagić, Aleksander Kwiek, Sebastian Steblecki (Górnik Z.) oraz Robert Pich (Śląsk)

Sport.RIRM

drukuj