fot. PAP/Stanisław Rozpędzik

Ekstraklasa. Błędy w obronie mogły pogrążyć Legię, cenny punkt Sandecji

Najpierw wyrównali, a potem mogli jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Piłkarze Legii Warszawa zremisowali na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz 2:2, choć od 74. minuty musieli radzić sobie w dziesiątkę. W doliczonym czasie rywalizacji bliski zagwarantowania gościom trzech punktów był Maciej Dąbrowski.


Nie licząc porażki w Kielcach, ostatnia postawa Legii to pasmo sukcesów. O sile klubu nie decydują jednak ci, po których można było się tego spodziewać. Motorem napędowym w ofensywie stał się Jarosław Niezgoda. Odmienne nastroje panują w Nowym Sączu. Sandecja czeka bowiem na ligową wygraną od 17 września.

Pierwsze ostrzeżenie pod adresem mistrzów Polski miejscowi wysłali w 31. minucie. Maciej Małkowski centrował z lewej strony boiska, a przed bramką piłki w siatce nie potrafił umieścić Wojciech Trochim. Poprawił się chwilę później. Skiksował Inaki Astiz, który stracił futbolówkę na rzecz Filipa Piszczka. Ten wypatrzył lepiej ustawionego kolegę z drużyny. Trochim położył na ziemi Łukasza Brozia i Arkadiusza Malarz, by następnie ze spokojem wpakować futbolówkę do bramki.

Legia odpowiedział kwadrans po przerwie. Z  narożnika boiska dośrodkował Krzysztof Mączyński. Piłkę przepuścił Jarosław Niezgoda, co skrzętnie wykorzystał Maciej Dąbrowski. 1:1! Marsz gości po kolejne zwycięstwo przerwało nieodpowiedzialne zachowanie Guilherme. Brazylijczyk wyleciał z boiska za drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę.

Trudny moment Wojskowych wykorzystali piłkarze Sandecji. Gdy Arkadiusz Malarz czekał na futbolówkę po zagraniu Macieja Małkowskiego, nieoczekiwanie znalazł się przed nim Michal Piter-Bucko. Zawodnik trącił lekko piłkę, a ta po raz drugi wylądował w siatce Legii. W końcowych fragmentach widowiska goście zamknęli ekipę z Nowego Sącza na jej połowie. Najpierw fantastycznego gola głową zdobył Jarosław Niezgoda. Później – podobny wyczyn – chciał powtórzyć Maciej Dąbrowski, jednak… trafił w słupek.

Sandecja uratowała cenny punkt, choć wciąż czuje na sobie oddech innych drużyn, walczących o utrzymanie. Obecnie z dorobkiem 19 oczek jest 12. Wojskowi nie wygrali drugiego meczu z rzędu i po tej kolejce na pewno nie wyprzedzą liderującego Górnika Zabrze.

* * *

Sandecja Nowy Sącz – Legia Warszawa 2:2 (1:0)
Wojciech Trochim 36’ Michal Piter-Bucko 81’ – Maciej Dąbrowski 60’ Jarosław Niezgoda 90+2’

Sandecja: Michał Gliwa – Adrian Basta, Płamen Kraczunow, Dawid Szufryn, Tomasz Brzyski – Michal Piter-Bucko, Bartłomiej Kasprzak – Lukas Kuban (73’ Adrian Danek), Wojciech Trochim (68’ Bartłomiej Dudzic), Maciej Małkowski – Filip Piszczek (65’ Grzegorz Baran)

Legia: Arkadiusz Malarz – Łukasz Broź, Inaki Astiz, Maciej Dąbrowski, Adam Hlousek – Krzysztof Mączyński (85’ Armando Sadiku), Thibault Moulin – Michał Kucharczyk (46’ Cristian Pasquato), Guilherme, Kasper Hamalainen – Jarosław Niezgoda

Żółte kartki: Lukas Kuban, Bartłomiej Dudzic (Sandecja) oraz Maciej Dąbrowski, Guilherme (Legia)

Czerwona kartka: Guilherme 74’ (Legia)

Sport.RIRM

drukuj