fot. PAP/Aleksander KoźŸmiński

Ekstraklasa. Beniaminek słabszy od pucharowicza

Piłkarze Termaliki BrukBet Nieciecza nadal muszą czekać na historyczny pierwszy punkt zdobyty w rozgrywkach Ekstraklasy. Beniaminek tym razem uległ we Wrocławiu tamtejszemu Śląskowi 0:2. Podopieczni Piotra Mandrysza jako jedyni w całej ligowej stawce nie zdobyli jeszcze zarówno punktu, jak i bramki i na chwilę obecną zajmują ostatnią pozycję w tabeli.


Zapewne nie tak wyobrażali sobie początek rozgrywek kibice drużyny z podtarnowskiej wsi. Termalica wszystkie swoje dotychczasowe spotkania rozgrywała na wyjeździe i za każdym razem wracała bez zdobyczy punktowej. Słoniki na inaugurację przegrały w Gliwicach (0:1), a następnie poległy w Białymstoku (0:2). Śląsk, po porażce z Legią (1:4) i remisie w Szczecinie z Pogonią (1:1), mocno wierzył w triumf nad beniaminkiem.

Emil Drozdowicz Piotr CelebanGospodarze od początku spotkania z animuszem ruszyli na ekipę z Niecieczy. Wrocławianie przez całą pierwszą połowę mieli  przewagę, ale przez wiele minut nie potrafili stworzyć groźnej okazji pod bramką Sebastiana Nowaka. Goście odetchnęli z ulgą po raz pierwszy w 29.minucie, kiedy to po uderzeniu Tomasza Hołoty piłka trafiła w poprzeczkę. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego zdołali wyjść na prowadzenie tuż przed przerwą. Tom Hateley zagrał piłkę do Flavio Paixao, a ten posłał ją do Kamila Bilińskiego, który pokonał golkipera beniaminka.

Adrian Chomiuk Dudu ParaibaTermalica nie mając nic do stracenia ruszyła do śmielszych ataków na początku drugiej części gry. Mariusz Pawełek miał spore trudności z interwencją po strzale z rzutu wolnego Dariusza Jareckiego, ale ostatecznie nieczecianie nie zdołali doprowadzić do wyrównania. Śląsk szybko jednak odzyskał kontrolę nad wydarzeniami na boisku i w 59. minucie zdobył drugą bramkę. Z rzutu rożnego dośrodkował Peter Grajciar, z pierwszej piłki uderzył Robert Pich, a po drodze tor jej lotu zmienił jeszcze Flavio Paixao, czym zmylił Nowaka. Wrocławianie posiadali inicjatywę do końca spotkania, ale mimo kilku dobrych sytuacji nie potrafili już strzelić większej liczby goli. Ostatecznie Śląsk wygrał 2:0.

Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego, dzięki dzisiejszej wygranej, mają w dorobku cztery punkty i plasują się na ósmym miejscu w tabeli. Przed beniaminkiem z Niecieczy sporo pracy. Termalica nadal nie ma na koncie ani oczka, ani bramki. Trener Piotr Mandrysz po meczu stwierdził, iż jego drużynę należy wzmocnić, aby skutecznie powalczyć o ekstraklasowy byt.

***

Śląsk Wrocław Termalica BrukBet Nieciecza 2:0 (1:0)
Kamil Biliński 45′ Robert Pich 59′

Śląsk: Mariusz Pawełek – Paweł Zieliński, Piotr Celeban, Adam Kokoszka, Dudu Paraiba – Tomasz Hołota, Tom Hateley (72′ Marcel Gecov) – Flavio Paixao, Peter Grajciar (80′ Michał Bartkowiak), Robert Pich – Kamil Biliński (85′ Krzysztof Danielewicz)

Termalica: Sebastian Nowak – Patryk Fryc, Dawid Sołdecki, Michał Markowski, Sebastian Ziajka – Bartłomiej Babiarz, Dalibor Pleva – Adrian Chomiuk, Krzysztof Kaczmarczyk (58′ Wojciech Kędziora), Dariusz Jarecki (79′ Jakub Wróbel) – Emil Drozdowicz (75′ Adrian Paluchowski)

Żółte kartki: Adam Kokoszka (Śląsk) oraz Adrian Chomiuk (Termalica)

Sport.RIRM

drukuj