fot. PAP/Piotr Nowak

D. Kort: Naszym głównym celem było nie przegrać w Warszawie

W składzie mojego zespołu było siedmiu defensywnych zawodników, dlatego tak nasza gra wyglądała. Naszym zadaniem było nie przegrać przyznał po meczu z Legią Warszawa Dawid Kort, pomocnik Atromitosu Ateny.


To jest dwumecz. Uważam, że przed rewanżem na własnym boisku 0:0 to bardzo dobry wynik. Jeśli uda nam się awansować do fazy grupowej Ligi Europy, będziemy zadowoleni. Jeżeli ta sztuka nam się jednak nie powiedzie, tragedii nie będzie – powiedział były zawodnik Wisły Kraków.

Polski pomocnik zdradził, jakie były nastroje wśród piłkarzy Atromitosu przed samym spotkaniem.

Wraz z kolegami w szatni myśleliśmy, że Legia to dobra drużyna. Trener zwracał uwagę przede wszystkim na Carlitosa. Nie jest to przeciętny piłkarz. Podejrzewam, że jaka drużyna by nie grała z Legią, to trenerzy zawsze będą o nim wspominać – podkreślił zawodnik.

Wychowanek Pogoni Szczecin wypowiedział się również o wicemistrzach Polski oraz o negatywnych komentarzach kierowanych w stronę podopiecznych Aleksandara Vukovicia po starciach z FC Europa i Kuopion Palloseura.

Uważam, że Legia to dobra ekipa, tylko tak się przyjęło, że przysłowiowo się po nich „jedzie”. Grali ze słabszymi zespołami, ale przechodzili do kolejnych rund. Jesteśmy mocniejszą drużyną niż wcześniejsi rywale, ale to Legia prowadziła grę, fajnie grali. Faktycznie, brakowało bramki. Przyznam, że czytam też polskie media i uważam, że nie do końca to, co się pisze o warszawskim zespole, jest słuszne – przyznał Dawid Kort.

24-latek opowiedział także o swojej sytuacji w klubie.

Już powoli zapominam, co to jest rytm meczowy. Mam kilka ofert z Polski oraz z Europy, ale zobaczymy, jak to będzie wyglądało – zakończył tajemniczo zawodnik Atromitosu Ateny.

Przypomnijmy, pierwszy mecz w Warszawie zakończył się bezbramkowym remisem. Do rewanżowego starcia dojdzie 14 sierpnia (środa) o godzinie 18:00.

Sport.RIRM

drukuj