„Z Ojczyzny Jezusa „


Pobierz Pobierz

Pokój i Dobro!

W Dzień Zaduszny podczas tradycyjnej modlitwy za zmarłych na polskich grobach w Ziemi Świętej zapłonęły znicze i zostały złożone świeże kwiaty. Pamięć zmarłych rodaków uczciła wspólną modlitwą różańcową liczna delegacja sióstr zakonnych, kapłanów i zakonników, jak również przedstawiciele polskiej ambasady w Tel Awiwie. Polskie groby nawiedzali również pielgrzymi, którzy czcząc pamięć rodaków pochowanych na tutejszym cmentarzu wspominali swoich bliskich zmarłych.

Największe skupiska mogił żołnierzy, misjonarzy a nawet pielgrzymów znajdują się w Ramle, Jafie, Jerozolimie oraz Hajfie. Wśród nekropoli Ziemi świętej liczącej około 340 polskich grobów leżących na terenie 9 cmentarzy, szczególne miejsce zajmuje polska kwatera cmentarza katolickiego w Jerozolimie. Polskie groby na cmentarzu w Jerozolimie, z uwagi na wyodrębnioną lokalizację, są często nazywane „polskim cmentarzem na Syjonie”. Spoczywa tu 86 rodaków. W większości są to uchodźcy z okresu drugiej wojny światowej, żołnierze i członkowie ich rodzin. Swój nagrobek mają między innym pierwszy rektor Polskiej Misji Katolickiej w Ziemi Świętej, ks. Stefan Pietruszka-Jabłonowski, ostatni konsul przedwojennej Rzeczypospolitej w Jerozolimie, oficerowie Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich i armii gen. Władysława Andersa. Obok nich spoczywają przedstawiciele różnych środowisk i zawodów. Jest też dwanaście grobów dzieci.

W tym roku na franciszkańskim cmentarzu w Jerozolimie przybyła nowa mogiła o. Ekspedyta Stanisława Lisieckiego OFM zmarłego 12 lipca. O. Lisiecki był najstarszym polskim misjonarzem w Kustodii Ziemi Świętej. Przeżył prawie 90 lat z czego 73 lata w Ziemi Świętej, 64 jako zakonnik Braci Mniejszych oraz 62 lata w kapłaństwie. Urodził się 15 listopada 1921 r. w Lesznie Wielkopolskim, gdzie ukończył szkołę powszechną oraz dwie klasy gimnazjum ogólnokształcącego. Z „Przewodnika Katolickiego” dowiedział się o działalności polskiego franciszkanina o. Aureliusza Borkowskiego (1887-1970) w Ziemi Świętej. Nawiązał z nim korespondencję i jako szesnastolatek z rodzinnego Leszna wyruszył do Jerozolimy, by zrealizować swoje pragnienie pracy misyjnej w Kustodii Ziemi Świętej.

Dnia 20 czerwca 1938 roku udał się pociągiem do portu Konstanca w Rumunii, skąd polskim okrętem „Polonia” odpłynął do Palestyny. W Emaus – Al Qubeibeh, gdzie Kustodia prowadziła Kolegium Franciszkańskie ukończył szkołę średnią. 12 sierpnia 1944 roku, po rocznym okresie formacji w nowicjacie, jako brat Ekspedyt złożył pierwsze śluby zakonne. Tutaj też ukończył filozofię. Po studiach teologicznych w Betlejem 3 lipca 1949 roku przyjął święcenia kapłańskie. Prymicyjną Mszę świętą odprawił w bazylice Bożego Grobu, gdzie rozpoczął swoją pierwszą posługę. Po roku został mianowany wice magistrem nowicjuszy w Betlejem. Następnie był nauczycielem języków: łacińskiego, francuskiego i włoskiego oraz geografii i historii w Kolegiach Franciszkańskich w Emaus oraz w Harissie. Przebywając w Harissie pomagał w duszpasterstwie polskim na terenie Libanu. Po powrocie do Palestyny pełnił posługę przy kościele św. Piotra w Jafie oraz w bazylice Bożego Grobu. Był przełożonym w kościele Nawiedzenia w Ain Karem oraz w sanktuarium Dominus Flevit na Górze Oliwnej. Betania oraz Emaus były ostatnimi klasztorami jego długiej posługi pielgrzymom. Znając język arabski udzielał się także w duszpasterstwie chrześcijan lokalnej wspólnoty. Ostatnie pięć lat o. Ekspedyt spędził w infirmerii kustodialnej znajdującej się w klasztorze Najświętszego Zbawiciela w Jerozolimie.

O. Ekspedyt Lisiecki kochał Polskę choć z powodów politycznych nie miał możliwości częstych odwiedzin swoich rodzinnych stron. Jego pierwszy powrót w ojczyste strony miał miejsce dopiero po święceniach kapłańskich czyli 11 lat od wyjazdu na misje. Na drugie odwiedziny też musiał czekać 8 lat. Ostatni raz o. Ekspedyt był w Polsce w 1996 roku. Za każdym razem wracał jednak z radością do Ziemi Świętej, którą uważał za swoją drugą ojczyznę. Bez niej nie mógł wyobrazić sobie życia.

Życie o. Ekspedyta wypełnione było modlitwą i pracą. Jako członek zakonu Braci Mniejszych, któremu Stolica Apostolska zleciła troskę o Miejsca Święte, czuwał na straży, ciągle gotowy, by stanąć w ich obronie, podobnie jak to czyniło wielu franciszkanów w minionych wiekach. W jego życiu było wiele epizodów mogących zakończyć się tragicznie, ale jak mawiał „nie spotkała go łaska męczeństwa”. Nocne odwiedziny w celach rabunkowych w sanktuarium Dominus Flevit na zboczu Góry Oliwnej czy w Emaus, gdzie złodzieje związali o. Ekspedyta i przełożonego o. Franciszka zakończyły się tylko kradzieżą i dużym strachem.

O. Ekspedyt Lisiecki odszedł do domu Ojca z radością jaką doświadczają święci ludzie. W ostatnich latach często powtarzał, że z utęsknieniem czeka na „siostrzyczkę śmierć”. Pogrzeb o. Ekspedyta miał miejsce w Jerozolimie 14 lipca w wigilię uroczystości dedykacji bazyliki Zmartwychwstania. Ufamy, że ma on teraz udział w radości życia wiecznego z Chrystusem, zwycięzcą śmierci i wszystkimi świętymi w niebie.

 

 

o. Jerzy Kraj

drukuj