fot. twitter.com/EpiskopatNews

[TYLKO U NAS] Red. G. Górny: Ks. K. Wojtyła uważał, że receptą na proces sekularyzacji może być ponowne odkrycie dynamicznej i egzystencjalnej mocy obecnej w chrzcie 

Ksiądz Karol Wojtyła obserwował, że proces sekularyzacji dotyczył nie tylko Zachodu, ale również krajów pod panowaniem komunistów. Ponadto stawał się on zjawiskiem globalnym. Dlatego uważał, że receptą może być ponowne odkrycie dynamicznej i egzystencjalnej mocy obecnej w chrzcie, natomiast drogą do tego powinien być katechumenat – powiedział red. Grzegorz Górny, publicysta, w felietonie „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

7 listopada 1962 roku ks. kard. Karol Wojtyła podczas II Soboru Watykańskiego upomniał się o rozszerzenie pojęcia „inicjacji chrześcijańskiej”. Tłumaczył wówczas, że do prawdziwego zakorzenienia w wierze nie wystarczy sakrament chrztu i bierzmowania, ponieważ potrzebna jest również odpowiednia formacja duchowa.

– Polski kardynał rozumiał pojęcie „inicjacji chrześcijańskiej” jako wtajemniczenie prawd wiary. Mówił o tym następująco: „inicjacja dokonuje się przez sakramenty chrztu i bierzmowania. Jednak inicjacja nie odbywa się przez sam chrzest, ale i przez katechumenat, kiedy dorosły człowiek jest przygotowywany do kierowania całym swym życiem w sposób chrześcijański. Jest zatem przygotowywany do pozostałych sakramentów, których mocą życie ludzkie staje się rzeczywiście chrześcijańskie. Inicjacja wydaje się więc czymś szerszym niż samo pojęcie chrztu i bierzmowania. Takie rozumienie inicjacji chrześcijańskiej powinno mieć wielkie znaczenie szczególnie w naszych czasach, kiedy nawet ludzie ochrzczeni nie są wystarczająco wprowadzeni w całą prawdę życia chrześcijańskiego” – przypomniał redaktor Grzegorz Górny.

Ks. Karol Wojtyła w 1952 roku napisał tekst pt. „Katechumenat XX wieku”. W artykule kapłan zwrócił uwagę na podobieństwa między sytuacją Kościoła w pierwszych wiekach i czasach współczesnych.

– W obu przypadkach chrześcijanie stali w obliczu cywilizacji i dominującej kultury, która była obca ich religii. Siłą pierwszych pokoleń wyznawców Chrystusa była głęboka formacja duchowa, którą zdobywali na ścieżce inicjacyjnej zwanej katechumenatem – wskazał felietonista Radia Maryja.

Podczas podróży do Francji w 1952 roku kapłan dostrzegł „katolicyzm oderwany od właściwych sobie źródeł życia nadprzyrodzonego”.

– Ksiądz Karol Wojtyła dostrzegał, że życie ludzi, którzy nominalnie byli chrześcijanami, nie różniło się niczym od życia pogan. Fakt chrztu nie odgrywał w ich myśleniu i działaniu żadnej roli. Ksiądz Karol Wojtyła obserwował, że proces sekularyzacji dotyczył nie tylko Zachodu, ale również krajów pod panowaniem komunistów. Ponadto stawał się on zjawiskiem globalnym. Dlatego uważał, że receptą może być ponowne odkrycie dynamicznej i egzystencjalnej mocy obecnej w chrzcie, natomiast drogą do tego powinien być katechumenat – wyjaśnił publicysta.

Uwagi zgłoszone przez ks. kard. Karola Wojtyłę podczas II Soboru Watykańskiego znalazły odzwierciedlenie w rytuale o obrzędach chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych.

– Po Soborze Watykańskim II w Kościele zaczęło powstawać coraz więcej wspólnot obejmujących osoby świeckie i prowadzących regularną formację duchową (…). Okazuje się, że często właśnie te środowiska potrafią najlepiej oprzeć się sekularyzacyjnej presji współczesnego świata i dać świadectwo prawdzie – powiedział redaktor Grzegorz Górny.

 

radiomaryja.pl

drukuj