Tutaj jest nasz dom

Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown w stanie Pensylwania zgromadziło wczoraj Rodzinę Radia Maryja. – Wracam tu z pielgrzymką Rodziny Radia Maryja jak do domu. Podczas tych pielgrzymek jest cudowna, wyjątkowa atmosfera. Tutaj wszyscy czujemy, że jesteśmy sobie bliscy, pomagamy sobie, wspieramy się. Tutaj czujemy się silni jako Naród, tutaj jesteśmy bliżej Polski – wyznaje pani Maria Ignatowicz z Chicago, która w Stanach Zjednoczonych jest ponad 20 lat. Wczoraj uroczystej Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. bp Edward Frankowski z diecezji sandomierskiej.

Na doroczne spotkanie ze słuchaczami Radia Maryja przybyli także z Polski ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk oraz wiceprowincjał Warszawskiej Prowincji Redemptorystów o. Piotr Chyła. Pielgrzymka do Amerykańskiej Częstochowy transmitowana była przez Radio Maryja i Telewizję Trwam.

Jak podkreślali pielgrzymi, którzy zgromadzili się licznie w Amerykańskiej Częstochowie, wczorajsze spotkanie było dla nich ogromnym duchowym ubogaceniem i radością. Czekają na nie cały rok, a miejsca w autokarach bardzo szybko są rezerwowane. – Radio Maryja zmieniło moje życie. Kiedyś wracałam do domu po pracy zmęczona i tylko miałam siłę oglądać telewizję. Od momentu, kiedy jest Radio Maryja, a słucham go prawie od początku, widzę, że można żyć inaczej – wyznaje pani Maria Ignatowicz. Dodaje, że modlitwa i życie wiarą stały się dzięki Radiu jej codziennością. Także na pielgrzymki do Amerykańskiej Częstochowy przyjeżdża od początku.

Grupy wiernych na jubileuszową pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja w sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown gromadziły się już od piątku. Do Amerykańskiej Częstochowy – duchowej stolicy Polonii amerykańskiej – przyjechali wierni między innymi z Detroit, Chicago, Connecticut, Nowego Jorku, Philadelphii, Florydy, a także z Toronto w Kanadzie. W niedzielę przed bazyliką pielgrzymów powitał o. dr Krzysztof Wieliczko, prowincjał paulinów w Stanach Zjednoczonych. Przypomniał zebranym historię tego miejsca.

Jak wyjaśnił o. dr Krzysztof Wieliczko, początki narodowego sanktuarium w Doylestown sięgają 1953 roku. Wtedy o. Michał Zembrzuski, paulin, inicjator stworzenia centrum religijno-patriotycznego dla Polonii amerykańskiej, kupił ziemię pod budowę klasztoru i sanktuarium. Celem jego powstania było podtrzymywanie polskiego ducha, ukazywanie bogactwa i głębi polskiej kultury, rozpalanie płomienia polskiej dumy narodowej wśród grup polonijnych poprzez ukazywanie im wielkości faktów historycznych i wzbudzanie w nowych pokoleniach Polaków umiłowania tego wszystkiego, co polskie.

– To jest duchowa stolica Polonii. Najprawdopodobniej po raz pierwszy tego tytułu dla tego miejsca użył ks. kard. Henryk Gulbinowicz z Wrocławia wiele lat temu, na pewno w dokumentach użył go po raz pierwszy Prymas Polski ks. kard. Józef Glemp – wyjaśnił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” o. Wieliczko. Jak podkreślił, sercem tego sanktuarium jest kaplica Matki Bożej Częstochowskiej wybudowana na wzór kaplicy na Jasnej Górze. Znajduje się w niej Ikona Pani Jasnogórskiej podpisana przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Przez cały rok jednak do tego miejsca przybywają nie tylko Polacy, ale także przyjeżdża bardzo dużo pielgrzymek Amerykanów, Wietnamczyków, Filipińczyków, Koreańczyków czy Haitańczyków.

Ważnym elementem każdego spotkania Rodziny Radia Maryja w Amerykańskiej Częstochowie jest modlitwa na cmentarzu znajdującym się na terenie sanktuarium, gdzie spoczywają doczesne szczątki kilku tysięcy Polaków, w tym weteranów II wojny światowej. Po niej pielgrzymi mają czas na indywidualną modlitwę i sakrament pokuty i pojednania. Następnie w bazylice ma miejsce uroczysta Eucharystia. Część modlitewną kończy Apel Jasnogórski, który zawsze jest prowadzony w języku polskim. – W tej godzinie chcemy się duchowo łączyć z Ojczyzną i Jasną Górą. To szczególny moment dla wszystkich przyjeżdżających tu Polaków – podkreśla o. Zbigniew Pieńkos z chicagowskiej centrali Radia Maryja.


Maria Popielewicz,

Amerykańska Częstochowa,

Doylestown, Pensylwania

drukuj