Polski Doktor Kościoła?

Czy św. siostra Faustyna Kowalska zostanie pierwszym polskim Doktorem Kościoła? Od dziś w Krakowie-Łagiewnikach będą zbierane podpisy pod petycją w tej sprawie do Stolicy Apostolskiej.

Starania Kościoła w Polsce o ogłoszenie św. Siostry Faustyny Doktorem Kościoła trwają od trzech lat. List intencyjny jeszcze do Ojca Świętego Benedykta XVI ks. kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski, zawiózł do Rzymu i złożył w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Ta dykasteria Kurii Rzymskiej przygotowuje Papieżowi materiał do nadania tytułu Doktora Kościoła.

– Byłem wtedy razem z księdzem kardynałem w Kongregacji. Dowiedziałem się, że potrzebne jest poparcie Konferencji Episkopatów różnych krajów, a także wiernych. Metropolita krakowski przedstawił więc już sprawę na Konferencji Episkopatu Polski – podkreśla ks. prof. Jan Machniak, rektor Międzynarodowej Akademii Bożego Miłosierdzia.

Przypomina, że inicjatywa zrodziła się na zakończenie Kongresu Miłosierdzia w Krakowie w 2011 roku. Już wówczas rozpoczęło się zabieganie o poparcie dla ogłoszenia św. Siostry Faustyny Doktorem Kościoła wśród wiernych, kapłanów i biskupów. Obecne zbieranie podpisów też wiąże się z rozpoczynającym się dziś w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach trzydniowym IV Międzynarodowym Kongresem Apostołów Bożego Miłosierdzia, nad którym patronat medialny objął „Nasz Dziennik”.

Jak podkreśla w rozmowie z nami o. Szczepan Praśkiewicz OCD, konsultor Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, zwyczaj proszenia Papieża poprzez zbieranie podpisów pod jakąś inicjatywą w praktyce eklezjalnej nie jest nowy.

– Tak zwane Litterae postulatoriae – listy postulacyjne – kierowane są do Ojca Świętego zarówno przez lud Boży, jak i przez jego pasterzy. Wszytko stanowi ów vox populi, który dowodzi wpływu świętych na życie wierzących zgodne z Ewangelią – podkreśla kapłan.

– Listy te i podpisy pod nimi odbierane są jako przejaw dobroczynnego wpływu kandydata do kościelnego doktoratu na życie konkretnych ludzi we wspólnocie eklezjalnej i tym samym jako potwierdzenie recepcji jego orędzia, opartego wyraźnie na prawdzie objawionej – wyjaśnia.

Obecnie Doktorów Kościoła jest 35, w tym 4 kobiety: św. Teresa z Ávila, św. Teresa z Lisieux, św. Katarzyna ze Sieny i św. Hildegarda z Binden.

– Siostra Faustyna byłaby piątym Doktorem Kościoła spośród świętych kobiet chrześcijaństwa, ale pierwszym z Polski. Szanse na otrzymanie tego tytułu przez św. Siostrę Faustynę są duże, ponieważ doktryna o Bożym Miłosierdziu, którą przypomniała światu, jest bardzo istotna i cały czas aktualna, co podkreślają kolejni Papieże – podkreśla ks. prof. Machniak.

– Święty Jan Paweł II uczynił to orędzie centralnym punktem swojego nauczania. W encyklice „Dives in misericordia” („O Bogu bogatym w miłosierdzie”) napisał, że Miłosierdzie Boże, czyli miłość dana za darmo, pozwala człowiekowi otworzyć się na Boga i na drugiego człowieka – dodaje.

Jak zwraca uwagę o. Praśkiewicz, posoborowa wizja posłannictwa Kościoła w świecie wniosła dwie istotne nowości w rozumienie instytucji Doktorów Kościoła: uwzględniła – po pierwsze – kobiety w wyborze do tej godności i – po drugie – podkreśliła duchowy czy też mistyczny aspekt doktoratu jako skutku działania Ducha Świętego.

– Czyż nie taką wiedzę wlaną zdobyła św. Siostra Faustyna? Uważam, że życiowe orędzie św. Faustyny, doktryna słyszana przez tę „sekretarkę” Jezusa Miłosiernego i – co więcej – doktryna poparta świadectwem świętości stwierdzonej przez Kościół kwalifikuje ją do tego najwyższego tytułu w Kościele – stwierdza o. Praśkiewicz.

Małgorzata Pabis/Nasz Dziennik

drukuj