fot. flickr.com

Papież Franciszek: Kościół potrzebuje jedności, a nie prywatnych batalii solistów

Papież Franciszek mówił w sobotę, że Kościół potrzebuje jedności, a nie „prywatnych batalii”. Podczas spotkania z biskupami z terenów misyjnych przestrzegał ich przed wspinaniem się po szczeblach kariery, przywiązaniem do komfortu i „anomalią” klerykalizmu.

W czasie audiencji w Watykanie dla ponad 70 biskupów z 30 krajów z całego świata Papież mówił: „Kościół potrzebuje jedności, a nie solistów poza chórem czy wodzów prywatnych batalii”.

Zdaniem Papieża „duszpasterz gromadzi” ludzi, jest „biskupem dla swych wiernych”. Franciszek zauważył, że biskup „nie wywołuje sensacji w gazecie, nie szuka aprobaty w świecie, nie jest zainteresowany obroną swego dobrego imienia, lecz tka jedność” i „nie cierpi”, gdy nie odgrywa „pierwszoplanowej roli”.

Biskupi są „duszpasterzami dla swego stada, a nie z racji prestiżu czy kariery” – wyjaśniał Papież.

Prosił hierarchów: „nie bądźcie karierowiczami, nie bądźcie ambitni”.

„Łatwo jest nosić krzyż na piersi, ale Pan prosi nas, by dźwigać znacznie cięższy na barkach i w sercu, prosi, by dzielić jego krzyż” – oświadczył Franciszek.

„Ewangelii nie głosi się na siedząco, lecz w drodze. Biskup nie żyje w biurze jak administrator firmy, ale wśród ludzi, na drogach świata, jak Jezus” – zauważył Papież.

Wskazywał, że nie można zadowalać się komfortem, ani kochać spokojnego życia. Biskup „nie oszczędza energii, nie czuje się jak książę, lecz poświęca się dla innych” – dodał.

Franciszek przestrzegł, że jeśli szuka się oparcia w świecie, nie jest się „prawdziwym apostołem Ewangelii”.

Wzywał również, by „uciekać przed klerykalizmem”, który nazwał „anomalią w rozumieniu władzy w Kościele, bardzo powszechną we wspólnotach, w których odnotowano zachowania polegające na nadużyciu urzędu, sumienia i wykorzystywaniu seksualnym”.

„Klerykalizm niszczy jedność” – powiedział.

„Nie czujcie się panami stada, nie jesteście nimi, nawet jeśli inni by to robili czy też pewne miejscowe zwyczaje by temu sprzyjały” – prosił Franciszek. Wyjaśniał biskupom, że nikt nie może okazywać im „uległości”.

„Prezentowanie się jako silni ludzie, którzy zachowują dystans i rozkazują innym, może wydawać się wygodne i atrakcyjne, ale nie jest ewangeliczne” – zastrzegł Papież.

PAP/RIRM

drukuj