Ks. bp R. Kamiński dla „Naszego Dziennika” o ks. abp. Henryku Hoserze: Dbał o przygotowanie doradców życia rodzinnego, bardzo zabiegał, by większość parafii miała poradnie służące pomocą
Ks. abp Henryk Hoser był człowiekiem wykształconym, znającym problemy świata i umiejącym ocenić sytuację. Jako lekarz, teolog, duszpasterz, w sprawach ochrony życia, świętości małżeństwa, rodziny, był pasterzem z dużym potencjałem i mądrością – mówi ks. bp Romuald Kamiński, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej, w rozmowie dla „Naszego Dziennika”.
Działając na wielu płaszczyznach duszpasterskich, wszędzie podkreślał wierność prawdzie o Bogu i człowieku. Uroczystości pogrzebowe zmarłego ks. abp. Henryka Hosera SAC, ordynariusza seniora diecezji warszawsko-praskiej, odbędą się 19-20 sierpnia w Ołtarzewie i Warszawie.
Ks. abp Henryk Hoser z troską patrzył na sprawy Kościoła i Polski. Ponadto zawsze wskazywał na radykalizm ewangeliczny. [czytaj więcej]
– Ksiądz arcybiskup był człowiekiem wykształconym, znającym problemy świata i umiejącym ocenić sytuację. Jako lekarz, teolog, duszpasterz, w sprawach ochrony życia, świętości małżeństwa, rodziny, był pasterzem z dużym potencjałem i mądrością – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. bp Romuald Kamiński, jego następca w posłudze pasterskiej w diecezji warszawsko-praskiej.
Zostawił po sobie wyraźne ślady na wielu płaszczyznach, wytyczając konkretne drogi działania.
– W całym działaniu duszpasterskim budził świadomość, że Kościół na co dzień musi mieć widzenie misyjne, czego praktycznym wyrazem jest nasza misja diecezjalna w Sierra Leone w Afryce – mówi ks. bp Romuald Kamiński.
Troszczył się o poprawne, na wysokim poziomie duszpasterstwo małżeństw i rodzin.
– Dbał o przygotowanie doradców życia rodzinnego, bardzo zabiegał, by większość parafii miała takie poradnie służące pomocą – zaznacza ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej.
Należy pamiętać, że ks. abp Henryk Hoser miał ogromny wkład w obronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
Gdy z racji wieku przeszedł na emeryturę, przyjął prośbę papieża Franciszka i udał się do Medziugoria. Mimo że mógł odpocząć, nie uczynił tego, podjął kolejne tak ważne wyzwanie dla Kościoła.
– Jego główne zadanie polegało na uporządkowaniu spraw duszpasterskich dla ludzi przybywających do Medziugoria. Ilekroć z nim rozmawiałem na te tematy, był bardzo wdzięczny Bogu, że mógł uczynić tam coś dobrego – mówi ks. bp Romuald Kamiński.
Śp. ks. abp Henryk Hoser odszedł do Pana w wieku 78 lat, w 48. roku kapłaństwa i 17. roku posługi biskupiej. Kondolencje po śmierci ks. abp. Henryka Hosera złożył prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda.
„Odejście Księdza Arcybiskupa Henryka Hosera do Domu Ojca to dla Polski i Kościoła duża strata. Będzie brakowało tego mądrego Kapłana o wielkiej wiedzy i sile ducha” – napisał prezydent RP.
Lekarz, kapłan, misjonarz
Z wykształcenia był lekarzem. Studiował na Akademii Medycznej, gdzie w 1966 roku uzyskał dyplom z medycyny. Po ukończeniu studiów otrzymał stanowisko asystenta na Akademii Medycznej.
Usłyszawszy głos powołania kapłańskiego, wybrał zgromadzenie Księży Pallotynów. W 1968 roku wstąpił do Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego. Pierwszą profesję zakonną złożył 8 września 1970 r. w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie, już jako alumn był współtwórcą Grupy Misyjnej, która istnieje nieprzerwanie do dzisiaj.
Lata 1969-1974 to czas studiów z filozofii i teologii w Wyższym Seminarium Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Ołtarzewie. Święcenia kapłańskie otrzymał 16 czerwca 1974 r. z rąk ks. bp. Władysława Miziołka.
W latach 1975-1996 ks. abp Henryk Hoser pracował na misjach w Rwandzie m.in. jako duszpasterz, proboszcz, animator duszpasterstwa rodzinnego i organizator sesji formacji apostolstwa świeckich. Po wojnie domowej w 1994 r. w Rwandzie, na czas nieobecności nuncjusza apostolskiego, Stolica Apostolska mianowała go wizytatorem apostolskim na Rwandę. Piastował to stanowisko do 1996 roku.
Z kolei lata 1996-2003 to czas jego posługi we Francji, a następnie od 2004 do 2005 r. w Belgii.
Maior est Deus
22 stycznia 2005 r. Ojciec Święty Jan Paweł II mianował ks. abp. Henryka Hosera arcybiskupem i sekretarzem pomocniczym Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów oraz przewodniczącym Papieskich Dzieł Misyjnych.
Sakrę biskupią przyjął 19 marca 2005 r. Jako zawołanie biskupie obrał słowa: Maior est Deus – „Bóg jest większy”.
– Ks. abp Henryk Hoser jest pierwszym polskim pallotynem, który został podniesiony do godności arcybiskupa – zwraca uwagę ks. dr Zenon Hanas SAC, przełożony prowincjalny Prowincji Chrystusa Króla Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego.
– Odejście ks. abp. Henryka Hosera dla nas, pallotynów, dla wielu ludzi w Kościele w Polsce i na całym świecie – jak myślę – jest przeżyciem powodującym głęboki smutek. Niezależnie od tego, jaką funkcję pełnił, jakie zadanie było mu powierzane, bardzo często powtarzał, że jest dumny z bycia pallotynem. Przy różnych okazjach podkreślał, że pallotyński charyzmat można realizować na różny sposób. On realizował go, będąc lekarzem i misjonarzem. Zawsze wychodził do drugiego człowieka, poczynając od studiów medycznych aż po poznawanie głębiej zranień współczesnych ludzi – zaznacza ks. dr Zenon Hanas.
Jak ocenia, ks. abp Henryk Hoser był człowiekiem renesansu i bardzo głębokiego humanizmu.
– Swój pallotyński charyzmat potrafił realizować także jako arcybiskup Kościoła, w Watykanie i później w Polsce, w Warszawie, a ostatnio też w Medziugoriu – zauważa prowincjał pallotynów.
24 maja 2008 r. Papież Benedykt XVI mianował ks. abp. Henryka Hosera biskupem warszawsko-praskim. Swoją diecezję objął 28 czerwca 2008 r.
Pełnił funkcję przewodniczącego Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych KEP oraz członka Komisji Duszpasterstwa i Rady ds. Rodziny KEP.
Ordynariuszem warszawsko-praskim pozostał do 2017 r. W tym samym roku Ojciec Święty Franciszek zlecił mu udanie się do Medziugoria w charakterze specjalnego wysłannika Stolicy Apostolskiej. Miał rozpoznać sytuację duszpasterską i potrzeby pielgrzymów, a także wskazać ewentualne inicjatywy duszpasterskie do podjęcia w przyszłości.
31 maja 2018 r. został mianowany przez papieża Franciszka wizytatorem apostolskim o charakterze specjalnym dla parafii w Medziugoriu. Tę misję pełnił z wielkim zaangażowaniem do ostatnich chwil.
Przygotowując się do Mszy św.
Jego choroba rozpoczęła się w tegoroczny Wielki Czwartek 2021 roku. Po przyjeździe do Polski otrzymał pierwszą dawkę szczepienia przeciw COVID-19. Zanim otrzymał drugą dawkę, doszło do zarażenia koronawirusem. Wirus spowodował powikłania. W ostatnim czasie ks. abp Henryk Hoser był kilkukrotnie hospitalizowany.
– Cały czas mieliśmy nadzieję, że jego organizm zdoła pokonać dolegliwości spowodowane zakażeniem – wyjaśnia ks. dr Zenon Hanas.
Prowincjał w ciągu ostatnich tygodni odwiedzał go w szpitalu codziennie dwa razy.
– Codziennie w szpitalnej sali ks. abp. Henryka Hosera sprawowaliśmy Mszę świętą. To była wielka łaska. W piątek 13 sierpnia 2021 roku podobnie jak w inne dni przygotowywaliśmy się do odprawienia Eucharystii o godz. 17.00. U ks. abp. Henryka Hosera nastąpiła pełna niewydolność serca. Działania reanimacyjne podjęte przez personel medyczny okazały się nieskuteczne. Ks. abp Henryk Hoser, nasz wielki współbrat, zmarł, przygotowując się do Mszy świętej. Już bez niego fizycznie przy jego szpitalnym łóżku odprawiliśmy tę Eucharystię, dziękując za jego piękne życie, prosząc dla duszy o wieczne zbawienie – relacjonuje duchowny.
Uroczystości pogrzebowe śp. ks. abp. Henryka Hosera będą trwały dwa dni. Rozpoczną się w czwartek 19 sierpnia o godz. 12.00 Mszą św. żałobną sprawowaną w kościele seminaryjnym w Ołtarzewie. Następnie ciało z trumną zmarłego Księdza Arcybiskupa zostanie przewiezione do Warszawy. O godz. 18.00 celebrowana będzie Msza św. żałobna w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana. 20 sierpnia w katedrze o godz. 12.00 zostanie odprawiona Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem ks. kard. Kazimierza Nycza, metropolity warszawskiego. Homilię wygłosi ks. abp Tadeusz Wojda, metropolita gdański. Ciało śp. ks. abp. Henryka Hosera spocznie w krypcie w podziemiach katedry warszawsko-praskiej.
Małgorzata Bochenek/„Nasz Dziennik”/radiomaryja.pl



