fot. M.Borawski/Nasz Dziennik

Ks. bp I. Dec: Wdzięczność Panu Bogu i rolnikom za płody ziemi

Publikujemy homilię ks. bp. Ignacego Deca, biskupa seniora diecezji świdnickiej, wygłoszoną podczas dorocznych dożynek diecezjalnych w Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin.

Wstęp

Czcigodni uczestnicy dzisiejszej dożynkowej Eucharystii, wszystko na ziemi ma swój czas. Jest czas pracy, zmagania, wysiłku i jest czas wspólnego spotkania, czas podsumowań, refleksji i rozmów.  Był kiedyś czas zasiewu, czas sadzenia i przyszedł też czas, aby zebrać to co urosło. Dzisiaj spotykamy się, żeby razem świętować święto plonów i razem przed Panem Bogiem dziękować za wszystko, co urosło, co zostało zebrane, ale też dziękować tym wszystkim, dzięki którym te plony zostały zebrane. Wszystkim zaangażowanym w pracę na roli należy się wielkie podziękowanie, również wszystkim służbom i organizacjom, które wspierają rolników.

W obecnej homilii powrócimy najpierw do przesłania ogłoszonego przed chwilą Bożego słowa, a  następnie podejmiemy wątek dożynkowego dziękczynienia.

  1. Światowa i ewangeliczna droga do wielkości

Jeśli dobrze wsłuchaliśmy się w treść dzisiejszych czytań biblijnych, które zawierają słowo Pana Boga, to z pewnością zauważyliśmy, że jest w nich mowa o dwóch drogach, którymi podążają ludzie przez ziemię. Jest droga światowa i ewangeliczna, droga wskazana przez Pana Boga, która jest wąska i niekiedy usłana cierpieniem i jest droga światowa, którą obierają ludzie upatrujący swoją wielkość w dominacji nad słabszymi, ludzie, którzy separują się od Pana Boga i kierują się laickimi zasadami życia, .

  1. a) Światowa droga do pierwszeństwa

Ludzie światowi koncentrują swe wysiłki na zdobyciu fortuny materialnej. Stosują niekiedy niemoralne środki, by powiększyć swój życiowy kapitał. Są to ci, którzy upatrują swoją wielkość i pierwszeństwo w  pieniądzach, w piastowaniu znacznych urzędów, w zdobywaniu sławy, popularności i dominacje nad drugimi.  O takiej drodze myśleli nawet pierwsi uczniowie Chrystusa, apostołowie. Gdy Jezus mówił im o swojej trudnej przyszłości, że będzie wydany w ręce złych ludzi, że będzie zabity i po trzech zmartwychwstanie, nie chcieli o tym słyszeć i pewnością nie wierzyli w to, że tak się może stać. Natomiast była im w głowie świecka kariera, którą mogli by – jak sądzili – zdobyć przy Chrystusie.

Niestety, trzeba powiedzieć, że   w dziejach Kościoła i narodów było wielu takich, którzy  szukali wielkości na  drogach światowych, egoistycznych i stali się małymi, niejednokrotnie przysparzając  innym cierpień i nieszczęść.

  1. b) Ewangeliczna droga do pierwszeństwa i wielkości

Jezus wskazał uczniom inną drogę: „Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich” (Mk 9,35).  Tymi słowami Jezus zadał śmiertelny cios ludzkiemu  wyobrażeniu o zwierzchności, o władzy, o rządzeniu. Prawdziwa wielkość nie polega na zajmowaniu pierwszych miejsc, na panoszeniu się, na wynoszeniu samych siebie i na czynieniu z innych niewolników, petentów bądź pochlebców.  Prawdziwa wielkość  polega na „byciu pierwszym dla innych”, na oddawaniu tego, kim się jest i tego, co się posiada – na użytek wszystkich. To stwarza nową ewangeliczną wielkość, będącą prawdziwą wielkością. Chrystus nie tylko mówił o takiej wielkości, ale ją konsekwentnie i skutecznie realizował. Stał się sługą wszystkich. W Wielki Czwartek umył nogi uczniom i powiedział: „Czy rozumiecie, co wam uczyniłem?… Jeżeli Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi”  (J 13,12a.14). Gdy szedł na Golgotę z krzyżem i dał się na nim ukrzyżować, stał się ostatnim, ale w tym uniżeniu tkwiła Jego prawdziwa wielkość. W jego męce ujawniła się arogancja człowieka i pokora Boga.

Propozycja Chrystusa  sprawdzała się i sprawdza w historii. Okazywało się, że realizując tę propozycję, stawali się autentycznie wielkimi, właśnie przez poświęcenie swego życia dla innych. Niektórzy z nich wprawdzie zostali wydani w ręce ludzi, nawet zostali zabici, ale żyją i będą żyć w pamięci ludzkiej na wieki. Ludzie ewangelicznej wielkości to przede wszystkim święci Kościoła. Wszyscy oni  osiągnęli wielkość na różnych drogach służenia człowiekowi.

Takimi ludźmi byli np. ostatnio wyniesieni w naszej Ojczyźnie do chwały ołtarzy: kard. Stefan Wyszyński Prymas Polski i matka Elżbieta Róża Czacka. Obydwoje byli w różnych miejscach i na różny sposób byli sługami ludzi w potrzebie. Prymas jako duchowy przywódca narodu służył Kościołowi i Ojczyźnie. Matka bł. Elżbieta Róża zdobyła pierwszeństwo przez służbę niewidomym, będąc sama niewidoma.

Moi drodzy, dzisiaj, gdy spoglądamy na rolników, możemy powiedzieć, że wielu, wielu z nich zdobywa swoją wielkość i pierwszeństwo przez umiłowanie ziemi i solidną, często ciężką pracę, z której tak wiele ludzi korzysta.

  1. Nasza wdzięczność za płody rolne

Tak jak było to już wspomniane, patrząc dzisiaj na pola, widać już bale słomy, które świadczą o tym, że zboże zostało zebrane. Przychodzi teraz czas na podziękowanie Bogu i ludziom.

  1. a) Wdzięczność Panu Bogu

Drodzy bracia i siostry, w czasie dożynek przypominamy sobie, że ziemia jest naszą karmicielką. Zboże rośnie na przygotowanej przez rolników ziemi.  Ludzie pracują a Bóg daje wzrost, sprawia dojrzewanie. Bóg także  daje nam  pogodę. Patrząc na pogodę, uświadamiamy sobie, że  nie wszystko zależy od ludzi. Tak wiele zależy od Pana Boga, który kieruje światem. Nie wystarczy nasza praca, chociażby najlepsza. Winniśmy także przy naszej pracy myśleć o Bogu i Jemu oddawać naszą pracą część i chwałę. Chcemy o tym pamiętać i dlatego urządzamy dożynki, czas dziękczynienia za zbiory. Dzisiaj dziękujemy Bogu, że mimo srogich upałów i wielkiej suszy, mogliśmy zebrać zboże i inne owoce ziemi. Z tego zboża będzie chleb. Ten chleb będzie podtrzymywał nasze ziemskie życie.

  1. b) Wdzięczność rolnikom

Naszą serdeczną wdzięczność wyrażamy dzisiaj także naszym rolnikom, którzy w bardzo trudnych warunkach, nie schodzą z naszych pól, ale pracują, abyśmy mieli zdrową żywność. Wiemy, że nie mają niekiedy wystarczającego poparcia na górze. Często ich głos jest niesłyszany albo lekceważony. Mieliśmy tego przykład, gdy tak długo dobijali się w Warszawie do rządzących i zostali zlekceważeni. Nie obrazili się, ale dalej robią swoje, bo naród musi żyć. Nie można zamknąć, nie można zlikwidować tego warsztatu pracy, jakim jest rolna ziemia, na której rodzi się z jednego ziarna wiele ziaren, a z wielu ziaren mamy potem chleb. Gdyby ten zakład upadł nastał by głód a przybliżyła by się biologiczna śmierć.

Drodzy bracia rolnicy, bardzo wam dziękujemy za waszą postawę, za waszą pracę. Jesteście prawdziwymi żywicielami narodu. Chwała wam za to!

  1. c) Patrzmy na chleb – jako znak jedności

Moi drodzy, w programie uroczystości dożynkowych w wielu parafiach czy gminach ma miejsce obrzęd łamania i dzielenia się chlebem. To symboliczny gest wskazujący na to, że chleb jest do podziału. To zwykle władza cywilna, władze samorządowe: wójtowie, sołtysi czy  starostowie składają obietnice, że chleb będzie sprawiedliwie dzielony, że nikomu go nie zabraknie.  To dzielenie się chlebem jest znakiem jedności. Sam chleb pochodzi z wielu ziaren, jest więc znakiem jedności. Podobnie i wino, pochodzi z wielu winogron. W eucharystycznej pieśni śpiewamy słowa: „Jeden chleb, co zmienia się w Chrystusa Ciało, z wielu ziaren pszenicznych się rodzi, Jedno wino, co się Krwią Chrystusa stało, z soku wielu winnych gron pochodzi, Jak ten chleb, co złączył złote ziarna, tak niech miłość złączy nas ofiarna. Jak ten kielich łączy kropel wiele, tak nas Chryste, w swoim złącz Kościele”.

  1. Bądźmy wierni Panu Bogu i Kościołowi

W ostatniej części naszej dożynkowej homilii, pragnę skierować do obecnych tu rolników i do rolników całej naszej świdnickiej diecezji serdeczne wezwanie, abyście nadal w swojej posłudze rolniczej, w swoich codziennych pracach, pamiętali o Bogu, abyście zachowywali nie tylko obyczaj chrześcijański, ale także, abyście pielęgnowali zdrowe tradycje narodowe, tradycje polskiej wsi, tradycje polskiego folkloru. Służcie Panu Bogu i Ojczyźnie, Kościołowi i Narodowi. Pamiętajcie, przemijają partie, przemijają rządy, upadają systemy polityczne i społeczne, a Kościół trwa. Pamiętajcie, że Chrystus żyje i działa w swoim Kościele. Nigdy Kościoła nie zdradzi, chociaż ludzie Kościoła często Go zdradzają. Dzisiaj tzw. postępowi katolicy chcieliby nas odwrócić od Kościoła. zarzucają mu różne wykroczenia. Posądzają go nawet o popełnianie przestępstw. Patrzą tylko na następców Judasza.  Chrystus jednak kocha Kościół takim jakim jest. On daje mu moc Ducha Świętego, aby się oczyszczał, aby nie myślał po ludzku ale po Bożemu, aby szukał wielkości nie na drogach wskazywanych przez ludzi tego świata, ale na drogach wskazanych przez Boga.   Nie dajmy się zwieść. Bądźmy mądrzy. Nie przyjmujmy kłamstwa, które nam podają w szacie prawdy, kłamstwa, które udaje prawdę, zła, grzechu, który udaje dobro.

Zakończenie

Drodzy bracia rolnicy, trzymajmy się Kościoła i Jego pasterzy. Dochodzą nas informacje, że w krajach zachodnich trwa proces  „występowania z Kościoła”. Ludzie wyrzekają się wiary, by nie płacić podatku. Moi drodzy, żyjemy w epoce decyzji, w której nie można już być chrześcijaninem z przyzwyczajenia, albo tylko dlatego, że byli nimi nasi rodzice.  Musimy wybierać. Każdy z nas winien zidentyfikować swego bożka, tego, któremu w sercu zbudował ołtarz naprzeciw Bożego ołtarza. Mówmy Chrystusowi: „Panie do kogóż pójdziemy. Ty masz słowa życia wiecznego”. Amen.

drukuj