fot. PAP/EPA

Ks. abp Tomasi: trzeba pilnie otworzyć korytarze humanitarne

Priorytetem musi być ochrona ludzkiego życia. Dopiero potem można myśleć o ochronie unijnych granic. W ten sposób stały przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy agendach ONZ w Genewie odniósł się do kolejnej przerażającej tragedii u wybrzeży włoskiej wyspy Lampedusa.

Szacuje się, że otchłań morska pochłonęła ponad 330 uchodźców próbujących dostać się do Włoch. Mimo bardzo trudnych warunków atmosferycznych zostali oni zmuszeni do podjęcia przeprawy. Ocaleni wyznali, że handlarze grozili im bronią, zmuszając do wejścia do lichych łodzi. Wśród ofiar są kobiety i dzieci.

Tragedie morskie powtarzają się zbyt regularnie. Ich przyczyną są nie tylko przemoc, wojny i niesprawiedliwość, które zmuszają ludzi do opuszczenia swych domów, ale również niezdolność wspólnoty międzynarodowej do zdecydowanego stawienia czoła tym sytuacjom i wypracowania rozwiązań respektujących godność ludzką – mówi ks. abp Silvano Tomasi.

„Trzeba tu większego zaangażowania. Wybierając między ochroną życia a ograniczaniem funduszy na programy humanitarne i pomocowe dotyczące akcji na morzu, musimy dać absolutny priorytet ratowaniu ludzkiego życia, a dopiero w następnej kolejności martwić się o ochronę granic. Wydaje mi się, że kampania Tryton jest zupełnie nieskuteczna w porównaniu z wcześniejszą operacją Mare Nostrum prowadzoną z sukcesem przez Italię. Trzeba pilnie otworzyć kanały humanitarne, tak by zniwelować ryzyko wpadnięcia tych ludzi w ręce handlarzy żywym towarem, stojących za tragediami, o których wciąż słyszymy. Rozwiązanie nie jest proste, ale nie możemy patrzeć obojętnie na kolejne dokonujące się tragedie” – tłumaczył Ksiądz Arcybiskup.

Papież Franciszek apelował ostatnio o zdecydowaną walkę procederem handlu ludźmi. Rządzących wezwał, by usunęli przyczyny tej haniebnej plagi, niegodnej cywilizowanego społeczeństwa.

Prawie 350 tys. osób próbowało w 2014 r. przepłynąć różne morza w poszukiwaniu lepszego życia. Najbardziej śmiertelnym okazał się szlak wiodący przez Morze Śródziemne. W jego wodach w minionym roku zginęło 3.419 osób; jest to smutny rekord ostatnich lat.

Radio Watykańskie/RIRM

drukuj