fot. PAP/EPA

Hiszpania: ulicami miast przeszły tradycyjne procesje

W Niedzielę Palmową na ulice hiszpańskich miast wychodzi popularna procesja „La Borriquita”, która upamiętnia wjazd Jezusa do Jerozolimy na oślicy, po hiszpańsku „borriquita”. Cechą charakterystyczną tej procesji jest duży udział dzieci.

Niedziela Palmowa w Valladolid rozpoczęła się od poświęcenia palm w katedrze i uroczystej Mszy, której przewodniczył ks. kard. Ricardo Blázquez. W homilii zachęcił wiernych do głębokiego przeżycia Wielkiego Tygodnia, a członków bractw do unikania ducha zwykłej atrakcji turystycznej podczas tradycyjnych procesji.

W południe wychodzi na ulice Valladolid pierwsza procesja, która oficjalnie otwiera Wielki Tydzień. Jest to popularna „Borriquita”. „Paso”, czyli naturalnej wielkości scena przedstawiająca wjazd Jezusa do Jerozolimy pochodzi z XVI w., a jej autorem jest Francisco Giralte. W procesji idą członkowie Bractwa Pokutnego Świętego Prawdziwego Krzyża (Cofradía Penitencial de la Santa Vera-Cruz), które bez wątpienia jest najstarsze w Valladolid. Powstało już w 1498 r. Pokutnicy ubrani są w charakterystyczne czarne tuniki i zielone płaszcze. Po procesji kardynał Blázquez udzielił wszystkim błogosławieństwa i zgodnie z tradycją odśpiewano na zakończenie hymn “Hosanna Synowi Dawidowemu”.

Z kolei późnym wieczorem wyjdzie Bractwo Siedmiu Słów (Cofradía de las Siete Palabras) niosąc na barkach figurę “Najświętszego Chrystusa Robotników” z początków XVII w. Jej autorem jest Gregorio Fernández, prawdziwy mistyk w drewnie, którego dzieła stanowią istotny element Wielkiego Tygodnia w Hiszpanii.

Warto zauważyć, że “Borriquita” jest procesją, w której liczny udział biorą dzieci. W wielu miejscowościach to właśnie one niosą scenę wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Wzrusza i rozbawia szczególnie widok maluchów, które walczą ze spadającymi im na oczy wielkimi kapturami, ale które idą dzielnie w procesji mocno ściskając duże palmy.

 o.Marek Raczkiewicz, CSsR/RIRM

drukuj