Dr J. Hajdasz: Losy ks. abp. Antoniego Baraniaka to historia, której nie wolno nam pomijać i której nie wolno fałszować. A to nam niestety grozi
W latach 2003-2011 Okręgowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie, czyli tzw. pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej prowadziła śledztwo w sprawie prześladowania ks. abp. Antoniego Baraniaka. Zakończyło się ono umorzeniem z braku dowodów na jego prześladowanie „fizyczne i psychiczne”. Z tego powodu żaden z funkcjonariuszy UB, który prowadził przesłuchania i torturował księdza arcybiskupa, nigdy nie poniósł za to żadnej odpowiedzialności – powiedziała w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
W felietonie dr Jolanta Hajdasz dokonała podsumowania mijającego roku 2024, który decyzją Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej poprzedniej kadencji był także Rokiem Arcybiskupa Antoniego Baraniaka.
– Motywacja posłów ustanawiających ten rok była wyrażona jednoznacznie. Okazją do wyróżnienia stała się przypadająca dokładnie 1 stycznia 120. rocznica urodzin ks. abp. Antoniego Baraniaka. W uchwale nazwano go wprost niezłomnym obrońcą wiary katolickiej, Kościoła i Polski wobec prześladowań komunistycznych, a także jednym z przywódców pokojowych zmagań Polaków o niepodległość. Coraz powszechniej także w tym roku ks. abp Antoni Baraniak nazywany jest męczennikiem. Nie mam wątpliwości, że na to zasługuje, choć przecież jego prześladowanie nie zakończyło się od razu tragiczną śmiercią – mówiła dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Losy ks. abp. Antoniego Baraniaka to historia, której nie wolno nam pomijać i której nie wolno fałszować. A to nam niestety grozi – zauważyła autorka felietonu.
– W latach 2003-2011 Okręgowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie, czyli tzw. pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej prowadziła śledztwo w sprawie prześladowania ks. abp. Antoniego Baraniaka. Zakończyło się ono umorzeniem z braku dowodów na jego prześladowanie „fizyczne i psychiczne”. Z tego powodu żaden z funkcjonariuszy UB, który prowadził przesłuchania i torturował księdza arcybiskupa, nigdy nie poniósł za to żadnej odpowiedzialności – podkreśliła dr Jolanta Hajdasz.
W 2017 r. prokurator pionu śledczego IPN w Warszawie wznowił umorzone w 2011 r. śledztwo w sprawie prześladowania ks. abp. Antoniego Baraniaka.
– Do dnia dzisiejszego nie opublikowano jednak oficjalnego komunikatu o rezultatach wznowionego śledztwa, a minęło już przecież 7 lat od tego wznowienia. Skoro informowano o tym na publicznej konferencji prasowej, to trzeba także publicznie powiedzieć, na jakim etapie jest to śledztwo i czy jeszcze trwa. To, że nikt z oprawców ks. abp. Antoniego Baraniaka już nie żyje, to prawie pewne, ale chodzi przecież o prawdę historyczną, o to jednoznaczne stwierdzenie, kto był katem, a kto ofiarą i o to, że można potwierdzić bez wątpliwości, że w przypadku ks. abp. Antoniego Baraniaka miało miejsce „prześladowanie fizyczne i psychiczne” – zaznaczyła dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Każdego 26 dnia każdego miesiąca w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych, czyli w dawnym więzieniu przy ul. Rakowieckiej odprawiana jest Msza św. w intencji wszczęcia procesu beatyfikacyjnego ks. abp. Antoniego Baraniaka. Na wyjątkową pochwałę zasługuje z całą pewnością działalność Szkoły Podstawowej im. ks. abp. Antoniego Baraniaka w Mchach, czyli wiosce w Wielkopolsce, gdzie on sam chodził do szkoły, a gdzie do dzisiaj jest żywa pamięć o nim – powiedziała autorka felietonu.
Cały felieton dr Jolanty Hajdasz można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




