Anioł Pański z Ojcem Świętym Benedyktem XVI


flowplayer(„player”, „https://www.radiomaryja.pl/flowplayer/flowplayer-3.1.5.swf”,{
clip : { // Clip is an object, hence ‚{…}’
autoPlay: false,
autoBuffering: true,
},

});


Drodzy bracia i siostry!


Podczas dzisiejszej czwartej niedzieli Wielkiego Postu czytana jest Ewangelia o ojcu i dwóch synach, bardziej znana, jako opowieść o
„synu marnotrawnym”. Ta strona św. Łukasza stanowi szczyt duchowości i literatury wszystkich czasów. Rzeczywiście, czym byłaby nasza kultura, sztuka i ogólnie, cała cywilizacja, bez tego objawienia się tego Boga Ojca pełnego miłosierdzia? Nie przestaje ona nas wzruszać i za każdym razem, kiedy jej słuchamy albo ją czytamy, jest w stanie podpowiedzieć nam nowe znaczenia. Nade wszystko, ten tekst ewangeliczny ma siłę mówienia nam o Bogu, pozwala poznać Jego oblicze,
jeszcze lepiej, Jego serce. Po tym, jak Jezus opowiedział nam o miłosiernym Ojcu, sprawy mają się już całkiem inaczej, niż pierwotnie. Teraz już znamy Boga: On jest naszym Ojcem, który z miłości nas stworzył wolnymi i obdarował sumieniem, które cierpi, jeśli się zatracimy i czyni święto, jeśli powrócimy. Dlatego, relację z Nim buduje się przez historię, analogicznie, jak to zdarza się każdemu synowi w relacji di jego rodziców: na początku jest on od nich zależny, potem odzyskuje własną autonomię, i na koniec, jeśli będzie pozytywny rozwój, osiąga się relację dojrzałą, która opiera się na wdzięczności i autentycznej miłości.
Na tych etapach możemy zauważyć także chwile wędrówki człowieka w relacji do Boga. I tak może w niej zaistnieć taki okres, który można porównać do dzieciństwa: w którym religijność poruszana jest potrzebą i zależnością. W miarę jak człowiek dorasta i uniezależnia się, chce wyzwolić się z tego poddania i stać się wolnym, dorosłym, zdolnym do samodzielnego postępowania i dokonywania własnych wyborów w sposób autonomiczny, myśląc również, że poradzi sobie też bez Pana Boga. I właśnie ten etap jest delikatny, może doprowadzić do ateizmu, ale także, nie rzadko, ukrywa potrzebę odkrycia prawdziwego oblicza Boga. Na nasze szczęście, Bóg nigdy nie odmawia swojej wierności i, jeżeli nawet my oddalamy się i gubimy się, On nadal idzie za nami ze swoją miłością, przebaczając nam nasze błędy i przemawiając wewnętrznie do naszego sumienia, aby przywołać nas do Siebie. W przypowieści, dwaj synowie postępuję w sposób odmienny: młodszy odchodzi i upada coraz bardziej, starszy pozostaje w domu, ale także i on ma niedojrzałe odniesienie do Ojca; rzeczywiście, kiedy brat wraca, starszy nie jest z tego powodu szczęśliwy – w przeciwieństwie do ojca – on, co więcej, gniewa się i nie chce wejść do domu. Obaj synowie reprezentują dwa sposoby niedojrzałej relacji do Boga: bunt i hipokryzja. Obie te postawy można przezwyciężyć poprzez doświadczenie miłosierdzia. Tylko doświadczając przebaczenia, rozpoznając się umiłowanym miłością bezinteresowną, większą od naszej nędzy i od naszej sprawiedliwości, wchodzimy wreszcie w relację naprawdę synowską i wolną z Panem Bogiem.
Kochani przyjaciele, medytujmy tę przypowieść. Zobaczmy się w tych dwóch synach, i przede wszystkim kontemplujmy Serce Ojca. Rzućmy się w Jego ramiona i pozwólmy się odrodzić w Jego miłości miłosiernej. Niech nam w tym pomaga Dziewica Maryja.


Po polsku:


Witam zgromadzonych na modlitwie „Anioł Pański” Polaków. Dzisiaj kończy swoją debatę VIII Zjazd Gnieźnieński, którego hasłem jest: „Rodzina nadzieją Europy”. Serdecznie pozdrawiam jego uczestników a szczególnie rodziny w Polsce. Życzę, by Zjazd przyczynił się do odnowienia rodziny, jako wspólnoty ustanowionej przez Boga, opartej na Jego prawie. Niech Bóg błogosławi wszystkim rodzinom i każdemu z was.


Tłum. Redakcja Radia Maryja

drukuj