Anioł Pański z Ojcem Świętym Benedyktem XVI

Apostoł Paweł w liturgii dzisiejszej niedzieli zachęca nas, abyśmy przyjęli Ewangelię „nie jako słowo ludzkie, ale – jak jest naprawdę – jako słowo Boga” (1 Tes.2,13). W ten sposób bowiem będziemy mogli z wiarą przyjąć upomnienia, które Jezus kieruje do naszego sumienia, by z nimi zgodnie postępować. W dzisiejszym fragmencie Ewangelii gani On uczonych w Piśmie i faryzeuszów, którzy we wspólnocie pełnili funkcję nauczycieli, za to, że ich zewnętrzne postępowanie niezgodne było z tym, czego z takim rygorem nauczali innych. Jezus podkreśla, że ci „mówią bowiem, ale sami nie czynią”; więcej „wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą”.

 

 

 

Dobra doktryna jest przyjmowana, ale istnieje niebezpieczeństwo, że przez złe postępowanie może zostać odrzucona. Dlatego Jezus mówi: „Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie”. Postawa Jezusa jest dokładnie odmienna. On jako pierwszy wciela w życie pierwsze przykazanie miłości, którego uczy wszystkich ludzi i On może powiedzieć, że jest ono brzemieniem lekkim i słodkim właśnie, dlatego, że On nam pomaga je nieść razem z Nim. Z myślą o nauczycielach, którzy dręczą wolność drugiego w imię własnej władzy, św. Bonawentura wskazuje, kto jest prawdziwym Nauczycielem stwierdzając: „Nikt nie może nauczać ani nawet działać, ani dotrzeć do prawd poznawalnych, jeśli nie jest tam obecny Syn Boży. „Jezus zasiada na” katedrze” jak jeszcze większy Mojżesz, który rozciąga Przymierze na wszystkie narody” (Jezus z Nazaretu).

To On jest naszym prawdziwym i jedynym Nauczycielem! Dlatego powołani jesteśmy do pójścia za Synem Bożym, Słowem Wcielonym, który potwierdza prawdę o swojej nauce wiernością woli Ojca, poprzez dar z samego siebie. Tak pisze Błogosławiony Antonio Rosmini: „Pierwszy nauczyciel kształtuje innych nauczycieli, a także samych uczniów, ponieważ (tak jedni, jak i drudzy) istnieją tylko na mocy tego pierwszego milczącego, ale potężnego nauczania”. Jezus zdecydowanie potępia również próżność, i zwraca uwagę, że działanie po to, aby „być podziwianym przez ludzi” (Mt 23,5) uzależnia ich od ludzkiej akceptacji lub nie akceptacji, a przez zagraża tym wartościom, na których budowana jest autentyczność osoby.

Drodzy przyjaciele, Pan Jezus ukazał się światu jako sługa, ogałacając siebie całkowicie i uniżając się aż po danie na krzyżu najbardziej wymownej dla nas lekcji pokory i miłości. Z Jego przykładu wynika ta propozycja życia: „Kto z was jest największy, niech będzie waszym sługą” (Mt 23:11).

Wzywajmy wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny i módlmy się, zwłaszcza za tych, którzy we wspólnocie chrześcijańskiej powołani są do posługi nauczania tak, aby mogli zawsze świadczyć czynami o prawdach, które przekazują za pomocą słowa. Dziękuję!

Po polsku:


Pozdrawiam serdecznie wszystkich Polaków. W dzisiejszej Ewangelii słyszymy: „Jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie i jeden jest wasz Nauczyciel, Chrystus” (por. Mt 23, 8-9). To On uczy nas jak żyć miłością Ojca. Dlatego pochodzące od Ojca zasady moralne Ewangelii, nie mogą być przedmiotem wątpliwości, przetargów, dyskusji. Ewangelia wiedzie nas do konkretnych czynów, w których przejawia się miłość pochodząca od Boga Ojca. Na ich wypełnianie z serca wam błogosławię.

drukuj