Amerykańska Częstochowa – największa polska nekropolia w USA

Narodowe Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown w stanie Pensylwania, potocznie zwane amerykańską Częstochową, jest nie tylko miejscem polonijnych pielgrzymek, ale także największym polskim cmentarzem w Stanach Zjednoczonych.

Świątynia i nekropolia w Doylestown powstały z inicjatywy o. Michała Zembrzuskiego – paulina, który przyjechał do USA w 1951 r. Budowa kościoła i stworzenie Sanktuarium było dziełem jego życia.

O. Michał Zembrzuski, który był także jednym z założycieli i członkiem Rady Dyrektorów nowojorskiego „Nowego Dziennika”, a później prezesem Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej w Nowym Jorku, w 1953 r. kupił pod budowę kościoła działkę o powierzchni 40 akrów (ok. 100 ha) na rolniczych terenach stanu Pensylwania, w okolicach miasteczka Doylestown.

Narodowe Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej znajduje się ok. 43 km na północ od Filadelfii, największego miasta stanu Pensylwania i 130 km na południowy wschód od Nowego Jorku. Zbudowane na wzgórzu dominującym nad okolicą, zostało poświęcone, jeszcze w stanie surowym, w tysiąclecie chrztu Polski 16 października 1966 roku przez księdza arcybiskupa (późniejszego księdza kardynała) Jana Króla – ówczesnego ordynariusza archidiecezji filadelfijskiej.

Pierwotne plany przewidywały, że poświęcenia Sanktuarium dokona prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński, jednak władze PRL odmówiły mu wydania paszportu. O nieobecności Prymasa Tysiąclecia na uroczystościach w amerykańskiej Częstochowie przypominał pusty fotel z cierniową koroną i bukietem biało-czerwonych kwiatów.

W uroczystości w Doylestown, głównej ceremonii obchodów Tysiąclecia Chrześcijaństwa w Polsce na kontynencie amerykańskim, wziął udział ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Lyndon B. Johnson. Był to pierwszy i jedyny do tej pory przypadek, aby urzędujący prezydent USA wziął udział w uroczystościach poświęcenia katolickiego kościoła.

W Sanktuarium na wschodniej ścianie westybulu świątyni znajduje się urna z sercem Ignacego Jana Paderewskiego – kompozytora, pianisty i pierwszego premiera odrodzonej Polski.

Uroczystość wmurowania urny z sercem Paderewskiego miała miejsce 29 czerwca 1986 r., w 45. rocznicę śmierci polskiego wirtuoza. Umieszczenie serca polskiego męża stanu w amerykańskiej Częstochowie było zgodne z jego wolą, który przed śmiercią ustnie przekazał swojej siostrze, Antoninie Paderewskiej-Wilkońskiej, „by pochowano go w wolnej Polsce, a jego serce pozostawiono w Ameryce”.

Budowa kościoła z witrażami, przedstawiającymi wydarzenia z historii Polski i historii chrześcijaństwa, klasztoru, ośrodka dla wiernych i przygotowanie terenów cmentarza było finansowane ze składek Polonii, z licznych, spłacanych latami pożyczek i z opłat za wykupienie miejsc na cmentarzu. Ostatecznie wszystkie długi spłacono w 1980 r.

Obecnie w podzielonym na pięć kwater cmentarzu w amerykańskiej Częstochowie znajduje się ok. 6 tys. grobów.

Nad cmentarzem góruje gigantyczny posąg z brązu „Mściciel”. Posąg dłuta Andrzeja Pityńskiego, urodzonego w Polsce rzeźbiarza. Przedstawia klęczącego na jednym kolanie husarza wspartego na mieczu. W marmurowy cokół posągu wmurowane są tablice poświęcone ofiarom zbrodni katyńskiej oraz tragedii smoleńskiej.

Prezydent Andrzej Duda, pierwszy prezydent RP, który odwiedził amerykańską Częstochowę, podczas wizyty w Sanktuarium we wrześniu ubiegłego roku dokonał na cmentarzu w Doylestown odsłonięcia pomnika Żołnierzy Wyklętych.

Na cmentarzu tym, nazywanym polskim Arlington, pochowano wielu weteranów I i II wojny światowej.

W Alei Zasłużonych cmentarza znajdują się groby artystów, pisarzy, publicystów, działaczy niepodległościowych, polskich oficerów i generałów, w tym m.in. podpułkownika Tadeusza Andersa, brata gen. Władysława Andersa; legionisty, generała i byłego prezesa Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce Władysława Bortnowskiego; oficera dypl. i emigracyjnego Ministra Spraw Wojskowych Stefana Brzeszczyńskiego; katolickiego filozofa prof. Leszka Figurskiego; komandora Polskiej Marynarki Wojennej Kazimierza Józefa Hessa; inżyniera, przed wojną dyrektora handlowego Rady Portu i Dróg Wodnych w Gdańsku Bohdana Nagórskiego; emisariusza rządu RP na uchodźstwie i historyka emigracyjnego prof. Jerzego Lerskiego; malarzy Jana Henryka Rosena i Adama Styki (syna Jana Styki); byłego dowódcy dywizjonu 303 i pilota legendarnego dywizjonu 75 „Latających Tygrysów” gen. Witolda Urbanowicza.

Każdego roku na cmentarzu w amerykańskiej Częstochowie przybywają groby znanych w środowisku polskim USA postaci. W ubiegłym roku zostali pochowani: m.in. poeta Tadeusz Chabrowski, dyplomata, więzień sowieckich gułagów i nestor Polonii amerykańskiej Władysław Zachariasiewicz.

PAP/RIRM

drukuj