fot. Dawid Bagiński

40 lat od objawień w Medjugorie

Dziś przypada 40 rocznica domniemanych pierwszych objawień Matki Bożej w Medjugorie. Domniemanych, ponieważ Stolica Apostolska wciąż nie wypowiedziała się na temat ich autentyczności. Jednak to miejsce jest odwiedzane co roku przez miliony pielgrzymów. Medjugorie nie bez powodu nazywane jest „konfesjonałem świata”. To tam przy pięćdziesięciu konfesjonałach penitenci oczekują w długich kolejkach na pojednanie z Bogiem poprzez Spowiedź św. To właśnie z Medjugorie płynie szczególna modlitwa o pokój dla świata.

Medjugorie to mała miejscowość położona na południu Bośni i Hercegowiny. Jej nazwa – „między wzgórzami” – wywodzi się z jej położenia. Z punktu widzenia turystycznego, nie ma nic do zaoferowania, ale jak wskazują pielgrzymi, przyciąga ich bogactwo duchowe. Często od osób, które przyjeżdżają do Medjugorie słyszy się, że jest tu „niesamowita modlitewna atmosfera” albo „tu jest jak u mamy”.

Dziś przeżywamy szczególną rocznicę, ponieważ 24 czerwca 1981 roku ta mała wioska z trzema osadami stała się słynna na cały świat. Powodem tego było objawienie się Matki Bożej szóstce wizjonerów.

„Głównym przesłaniem Medjugorie jest obecność Matki Bożej, która przez te wszystkie lata przyciąga nas do małego, skalistego miejsca” – mówił o. Danko Perutina OFM.

Zakonnik jest cenionym franciszkaninem, który oprócz pracy duszpasterskiej w medjugorskiej parafii był również koordynatorem Festiwalu Młodych, a także prowadził rekolekcje postu i modlitwy. Teraz posługuje na parafii w Mostarze.

Ks. abp Henryk Hoser SAC, wizytator apospolski, zwraca natomiast uwagę, że historia Medjugoria przez ostatnie 40 lat przechodziła przez trzy okresy.

Pierwszym był okres komunistycznej Jugosławii, kiedy opresja służb specjalnych, ówczesnego KGB, była bardzo silna, bardziej niż byśmy sobie wyobrażali. W związku z tym „objawienia” spotkały się z bardzo silną reakcją władz, które uciekały się do przemocy, żeby ten fenomen wygasić. Później nastąpił okres rozpadu Jugosławii i bratobójczej wojny na początku lat dziewięćdziesiątych, która ominęła Medjugorie. Cierpiało ono jednak z powodu ogólnej sytuacji odizolowania. I wreszcie trzeci okres, obecny, kiedy powstało nowe państwo Bośnia i Hercegowina, złożone z trzech wspólnot religijnych: katolickiej na południu, prawosławnej na północnym wschodzie, a w Bośni – muzułmańskiej, której rola jest coraz większa – wyjaśnił wizytator apostolski w Medjugorie podczas wywiadu dla KAI z okazji 40. rocznicy objawień.

Ks. Arcybiskup zaznaczył również, że przesłanie z Medjugorie, tak jak jest nam komunikowane przez „widzących”, pozostaje ciągle takie samo.

Jest w nim wezwanie do nawrócenia, do pokuty, do wiary, do powrotu do praktyk religijnych i zaufania Bogu, który jest Panem historii w trudnych sytuacjach społecznych, rodzinnych czy indywidualnych. Jest w nim również nawoływanie do modlitwy o pokój. Według „widzących” Matka Boża przedstawia się jako Królowa Pokoju, którego na Bałkanach ciągle brakuje. Istotnych nowych treści nie ma. Są to raczej elementy, które nie mają charakteru dogmatycznego, tylko duszpasterski, duchowy. Tak to mogę określić, tym bardziej, że moja misja jest ściśle duszpasterska i nie należy do moich obowiązków i uprawnień zajmowanie się samymi „objawieniami”. Są one analizowane przez inne instancje Stolicy Apostolskiej – dodał.

Gospa, czyli Pani – bo tak mówią na Maryję Chorwaci – wzywała w objawieniach do postu i modlitwy, dlatego w Medjugorie odbywają się rekolekcje, które odpowiadają na to wezwanie.

Wielkim owocem tego miejsca są właśnie te rekolekcje – wskazał o. Danko Perutina OFM.

Kolejnym wezwaniem „Królowej Pokoju” jest modlitwa.

Matka Boża zawsze chce nas prowadzić do Jezusa, dlatego wzywa do modlitwy różańcowej, która jest natchniona chrystologicznie – zaznaczył franciszkanin.

Nieustanna modlitwa jest jakby wpisana w ukształtowanie terenu samej wioski. Wpisuje się w trójkąt.

Pierwszy kąt to Wzgórze Objawień, gdzie na szczycie znajduje się figura Matki Bożej „Królowej Pokoju”. Tej samej, która znajduje się przed kościołem św. Jakuba. Umieszczono ją tam w 20. rocznicę objawień. W modlitewnej atmosferze pomagają tablice z tajemnicami różańcowymi. Na samym szczycie panuje spokój, cisza i skupienie.

Na przeciwległym krańcu znajduje się Križevac, czyli „Góra Krzyża”. Po stromym zboczu dociera się do białego krzyża, a w trakcie drogi mija się  kamienne tablice z poszczególnymi stacjami Drogi Krzyżowej.

Zwieńczeniem „trójkąta” jest kościół św. Jakuba. Skromny, niczym się niewyróżniający. Jedynym szczegółem, na który zwracają uwagę pielgrzymi jest figura Matki Bożej, która ma przypominać „Piękną Panią” z objawień. Przed kościołem znajduje się rozległy plac, który ma za zadanie pomieścić wszystkie osoby przybywające do tego miejsca. Sprawowana jest tam Eucharystia, a wieczorem adoracja Najświętszego Sakramentu.

Maryja w objawieniach z Medjugorie w sposób szczególny otacza opieką kapłanów i osoby konsekrowane. Także w tym miejscu rodzi się wiele takich powołań.

Szacujemy, że w ciągu 40 lat zrodziło się tutaj około 900 powołań kapłańskich. Jest to dość duża liczba. Widzę choćby kandydatów do nowicjatu franciszkańskiego, którzy pod wpływem Medjugoria wstępują do zakonu. Miejscowa prowincja franciszkanów (hercegowińska z siedzibą w Mostarze) ma najwięcej kandydatów w całej Europie. W niektórych krajach nie ma ich wcale, a tutaj kilkunastu co roku zgłasza się do nowicjatu – zauważył ks. abp. Henryk Hoser w wywiadzie dla KAI.

Kapłani w Medjugorie często wspominają historię narzeczonych – powiedział o. Danko Perutina OFM.

Opowiada ona o parze narzeczonych, która przyjechała do tego miejsca, żeby utwierdzić swoje zaręczyny. Jednak stało się inaczej. Zaręczyny zostały zerwane, ponieważ narzeczony poczuł powołanie do pójścia za Chrystusem i zostania księdzem – wyjaśnił.

Jeżeli mówimy o Medjugorie, nie możemy zapomnieć o Spowiedzi świętej. To miejsce nazywane jest „konfesjonałem dzisiejszej Europy” czy „konfesjonałem świata”. Dla osób przybywających do Medjugorie ogromnym zaskoczeniem może być ilość konfesjonałów, które znajdują na placu przed kościołem św. Jakuba. Jest ich pięćdziesiąt, a pomimo takiej ilości nadal ciągną się kolejki chętnych do skorzystanie z Sakramentu Pokuty. W czasie Festiwalu Młodych (festiwal przyciągający młodzież z całego świata, który odbywa się na przełomie lipca i sierpnia) liczba miejsc spowiedzi świętych nie wystarcza, wtedy kapłani spowiadają na ławkach, krzesłach i – co bardzo charakterystyczne – mają przy sobie tabliczki z informacją, w jakim języku spowiadają.

– Bo każda spowiedź niesie za sobą głębię nawrócenia, którego wszyscy potrzebujemypodkreślił zakonnik.

Sakrament pokuty trwa praktycznie nieustannie.

Czasami nawet 10 godzin dziennieakcentował o. Danko Perutina OFM.

Jak podkreślają franciszkanie posługujący w miejscowym kościele, wszystko po to, żeby dla nikogo nie zabrakło kapłana.

Żeby ocenić czyjeś czyny albo skalę zjawiska, najlepiej zrobić to poprzez owoce, jakie za sobą niesie.

W Biblii liczba czterdzieści przedstawia czas przygotowania człowieka lub narodu do fundamentalnej przemiany. 40 lat to długi okres, w Medjugorie z ziarenka gorczycy wyrosło drzewo i jest nim wiele dobrych owoców – powiedział o. Danko Perutina OFM i jak dodał, miłość do Boga zawsze przynosi owoce.

Anita Suraj-Bagińska/idziemy.pl/Centrum Medjugorie Polska

drukuj