fot. pixabay.com

Związkowcy niezadowoleni z realizacji rządowego „Programu dla Śląska”

Śląsko–Dąbrowska „Solidarność” krytycznie oceniła realizowany przez rząd „Program dla Śląska”. Zażądała też inwestycji w niskoemisyjne i nowoczesne technologie węglowe.

Podczas konferencji prasowej Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko- dąbrowskiej „Solidarności”, bardzo krytycznie ocenił tempo realizacji inwestycji zapisanych w rządowym „Programie dla Śląska”.

– Mamy do tego prawo, a wręcz obowiązek, bo w końcu „Solidarność” śląsko-dąbrowska była ojcem chrzestnym programu – mówił Dominik Kolorz.

Śląsko-dąbrowska „Solidarność” zapowiedziała, że wycofa swoich przedstawicieli z rad wykonawczych programu.

– Wycofujemy swoich przedstawicieli ze wszystkich rad wykonawczych tego programu i żądamy od pana premiera Morawieckiego, żeby propagandowo tego programu nie wykorzystywał, tylko żeby go albo realizować, albo po męsku odpuścić – powiedział przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

Zdaniem szefa śląsko–dąbrowskiej „Solidarności” realizacja „Programu dla Śląska” kuleje, bo nie zostały zrealizowane jego najważniejsze elementy, zapisy dotyczące tworzenia nowoczesnych miejsc pracy o podobnych wartościach jak w przemyśle ciężkim.

– Zrealizowane zostały tylko części infrastrukturalne. W dużej części to był taki ciąg tych inwestycji infrastrukturalnych. Dużo zostało zrealizowane w sektorze zdrowia, natomiast nam w tym „Programie dla Śląska” zależało najbardziej na powstaniu nowych miejsc pracy. Po prostu firmy i inwestycje, które tam zostały zapisane, leżą – podsumował Dominik Kolorz.

Śląsko-dąbrowska „Solidarność” zwróciła też uwagę na podpisaną z rządem umowę społeczną. Zażądała od polityków wywiązania się z załącznika nr 2, czyli inwestycji w niskoemisyjne, nowoczesne technologie węglowe. W ocenie związkowców to jedyny sposób, by zapewnić rynek zbytu dla węgla wydobywanego w polskich kopalniach.

TV Trwam News

drukuj