Związki zawodowe chcą, aby płaca minimalna w 2026 r. wynosiła 5015 zł brutto. Pracodawcy chcą jej powiększenia o równowartość wskaźnika inflacji
Trwają prace związane z ustaleniem płacy minimalnej na 2026 rok. Media informują, że na razie oczekiwania pracodawców i związków zawodowych co do jej wysokości znacząco się rozmijają.
Największe centrale związkowe w Polsce – NSZZ „Solidarność”, OPZZ i Forum Związków Zawodowych – już zaprezentowały swoje postulaty. Domagają się, by minimalne wynagrodzenie od stycznia 2026 roku wynosiło 5015 zł brutto.
Pracodawcy wciąż pracują nad oficjalną propozycją, ale już wiadomo, że chcieliby, aby minimalna pensja została powiększona jedynie o równowartość wskaźnika inflacji. To oznaczałoby kwotę na poziomie około 4700 zł brutto.
Były wiceminister rodziny, Stanisław Szwed, spodziewa się niekorzystnych decyzji dla pracowników ze względu na zły stan budżetu państwa.
– Mamy największe zadłużenie w budżecie państwa, ale też dług publiczny, który wynosi już ponad 1 bilion 700 miliardów złotych. To powoduje, że sytuacja finansów publicznych jest zła. Oczywiście dzisiaj, przed drugą turą wyborów prezydenckich, minister finansów opowiada, że jest dobrze, ale tak nie jest. Zapewne tutaj też będą chcieli szukać oszczędności właśnie m.in. w płacy minimalnej. To jest złym rozwiązaniem, bo wiemy, że płaca minimalna ma zapewniać godziwe warunki życia i obawiam się, że te decyzje mogą być niekorzystne dla pracowników – wskazuje Stanisław Szwed.
Do 15 czerwca rząd musi przedstawić związkom zawodowym i pracodawcom pierwsze założenia m.in. dotyczące minimalnej płacy. Z kolei termin opublikowania ostatecznej wysokości wynagrodzenia minimalnego przypada na 15 września.
RIRM



