Wzrost płacy minimalnej od przyszłego roku?
Rząd ogłosił propozycję wzrostu płacy minimalnej – w przyszłym roku najniższa krajowa miałaby wynieść 4950 zł brutto. Oznaczałoby to wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę o 144 zł brutto, czyli o 3 proc. Propozycję przedstawił premier Donald Tusk na konferencji po posiedzeniu Rady Ministrów.
Wyższych podwyżek domagali się związkowcy. Trzy największe centralne związkowe we wspólnym stanowisku zaproponowały, aby pensja minimalna wynosiła co najmniej 5200 zł brutto.
Poseł PiS, Andrzej Kosztowniak wskazał, że wzrost proponowany przez rząd jest nieadekwatny do kosztów życia.
– Koszty życia coraz bardziej rosną, choć inflacja do końca tego nie oddaje, bo inflacja jest koszykiem pewnego rodzaju usług i produktów. To, co istotne, to z jednej strony rząd chce zapewnić te niewystarczające pieniądze, ale z drugiej strony coraz bardziej powiększa deficyt budżetowy i coraz gorzej wygląda sytuacja budżetowa naszego państwa. Rządzący chcą uspokoić osoby, które najgorzej zarabiają, ale nie dzieje się to wraz z realnym wzrostem gospodarczym, a raczej z zatrzymanymi pieniędzmi w budżecie państwa, a przede wszystkim pożyczaniem pieniędzy. Bez wątpienia będzie to tworzyło pewien opór, szczególnie przedsiębiorców – mówił Andrzej Kosztowniak.
Obecnie płaca minimalna wynosi 4806 zł brutto. Ministerstwo pracy rekomendowało podwyżkę o 180 złotych. Z kolei przedstawiciele pracodawców chcieli wzrostu płac o 2,5 proc.
Do 15 czerwca rząd ma przedstawić Radzie Dialogu Społecznego oficjalną propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej na przyszły rok.
RIRM



