fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Związki nauczycielskie chcą powiązania płac nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce

Związki nauczycielskie chcą powiązania płac nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. ZNP proponuje między innymi, by płaca zasadnicza nauczyciela dyplomowanego wynosiła tyle, co przeciętne wynagrodzenie w gospodarce. Innym pomysłem jest powiązanie wysokości płacy nauczycieli z wynagrodzeniem minimalnym.

Oświatowa „Solidarność” proponuje, by nauczyciel stażysta zarabiał 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia, nauczyciel kontraktowy 85 proc., mianowany 100 proc., a dyplomowany 115 proc.

Przewodniczący oświatowej „Solidarności” Ryszard Proksa przypomniał, że wypracowanie nowego systemu wynagrodzeń nauczycieli to jeden z punktów zawartego w kwietniu porozumienia z rządem.

– Zgodnie z tymi ustaleniami mieliśmy natychmiast siąść i rozmawiać o tym systemie. Daliśmy sobie czas do końca tego roku, żeby w 2020 roku w oświacie był inny system wynagradzania – bardziej przejrzysty, prosty i niekrzywdzący nauczycieli, zwłaszcza jeśli chodzi o informację o tzw. średniej, która jest wirtualną płacą w oświacie. Mamy nadzieję, że obecny rząd podejmie z nami taką dyskusję. My pokazujemy, jakie są założenia, żeby łatwiej było dyskutować i dojść do jakiegoś porozumienia – wskazał Ryszard Proksa.

Według resortu edukacji, rozmowy na temat zmiany systemu wynagradzania nauczycieli i dostosowania najniższych płac do rosnącej płacy minimalnej powinny się odbyć po wyborach.

Jednocześnie ministerstwo zapewnia, że w drugiej połowie 2020 r. nauczyciele dostaną zapowiadane 6 proc. podwyżki.

RIRM

drukuj