fot. Krystian Maj/KPRM

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oczekuje od ministra zdrowia ekspertyz przemawiających za dalszym zamknięciem branż

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców zwrócił się do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego o ekspertyzy, które przemawiają za dalszym zamknięciem poszczególnych branż. Część osób, których biznesy nie funkcjonują z powodu rządowych restrykcji, zapowiedziało, że otworzy hotele czy restauracje wbrew zakazom.

Przedsiębiorcy proponują też powrót do obostrzeń określonych w strefach, a nie w całym kraju. Podkreślają, że nawet częściowe odmrożenie gospodarki może uratować ich przyszłość.

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców wskazał, że rozsądnym planem był projekt, jaki rząd przedstawił na jesieni.

– W naszym przekonaniu dobrym rozwiązaniem było 100 dni solidarności, które rząd zapowiedział pod koniec listopada ubiegłego roku. W tym planie jasno były określone kryteria. Bardzo chwaliliśmy to, jak rząd będzie się zachowywał w stosunku do pandemii i liczby zakażeń. Zostało to porzucone bez słowa. Zamiast tego wprowadzono narodową kwarantannę bez podania konkretnych powodów. Mówiono tylko o ok. 40 tys. zakażeń i o III fali pandemii. Jednak nikt nie raczył poinformować obywateli i przedsiębiorców o tym, skąd rząd ma wiadomości na temat III fali. My konsekwentnie apelujemy o powrót do tych 100 dni solidarności – powiedział Cezary Kaźmierczak.

Obecnie zamrożonych jest 50 sektorów gospodarki. Obowiązujące obostrzenia dotyczące galerii handlowych, hoteli czy restauracji zostały przedłużone o dwa tygodnie i obowiązują do końca stycznia.

Dziś Tadeusz Kościński, minister finansów, zapowiedział w mediach, że w ciągu najbliższych 2-3 tygodni restrykcje powinny byś łagodzone. Poinformował też, że na przełomie I i II kwartału, 80 proc. z nich „zacznie znikać”.

RIRM

drukuj