fot. pixabay.com

Żniwa w kraju dobiegają końca

Rolnicy szacują plony, ale i zwracają uwagę na rosnące koszty produkcji. Wielu z nich chce przechować zboże i poczekać na wyższe ceny.

Wiesław Burzyński z Pomorskiej Izby Rolniczej żniwa ma już za sobą.

 – Widzę, że moi sąsiedzi już też skończyli. Jest niewiele zbóż na polach – powiedział Wiesław Burzyński.

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa szacuje, że tegoroczne plony mogą być wyższe niż przed rokiem i to pomimo mniejszej powierzchni upraw – podkreślił Marek Wojciechowski, ekspert ds. rolnictwa.

 – Szacuje się, że z hektara będzie aż o 6 procent więcej zboża niż w roku poprzednim. Całość należy oszacować na poziomie 26,6 mln ton zbóż, z czego aż 13 mln ton to pszenica i będzie jej 8 procent więcej niż przed rokiem – wyjaśnił Marek Wojciechowski.

Rolnicy sami określają, że jakość ziarna w obecnym sezonie jest dobra i bardzo dobra. Praca polskich gospodarzy, choć gwarantuje Polsce bezpieczeństwo żywności, napotyka ogromne trudności. Zwłaszcza na skutek wojny i drożejących surowców. Zauważył to prezydent Andrzej Duda, który zwrócił się w liście do uczestników i organizatorów tegorocznych uroczystości dożynkowych. [czytaj więcej]

 „Wieś mocno odczuwa ekonomiczne trudności związane ze wzrostem kosztów produkcji, zwłaszcza kosztów nawozów, pasz i paliw oraz z ograniczeniem rynków zbytu” – podkreślił w liście prezydent Andrzej Duda.

 Prezydent RP wskazał, że wspiera działania rządu, które obejmują obniżkę podatków w ramach tarczy antyinflacyjnej, dopłaty do nawozów i węgla opałowego. Tutaj jednak rolnicy wciąż mają prawo z niepokojem patrzeć w przyszłość. Muszą więcej zapłacić za usługi, takie jak koszenie kombajnem i prasowanie słomy, co ma związek między innymi z wyższymi cenami paliw. Ale to nawozy, ich dostępność i cena, wciąż pozostają na polskiej wsi tematem numer jeden. Wiesław Burzyński z Pomorskiej Izby Rolniczej przypomina, że przed rokiem cena pszenicy w okresie  żniw wahała się między 850 a 1000 złotych. Wtedy też saletra amonowa kosztowała 1200 złotych.

 – Rolnik za tonę pszenicy mógł kupić 1200 kg saletry amonowej. Dzisiaj cena pszenicy waha się w granicach 1550-1580 złotych, a cena saletry jest w cenie 4400 złotych – zwrócił uwagę Wiesław Burzyński.

Liczby pokazują, jak mocno wzrosły koszty produkcji rolnej. Mimo to, jak przekonuje Gustaw Jędrejek z Lubelskiej Izby Rolniczej, cena, za którą rolnicy sprzedają swoje plony, pozwala, choć na chwilę, odetchnąć z ulgą.

 – Są to ceny, które w miarę pokryją koszty, jakie rolnicy ponieśli – ocenił Gustaw Jędrejek.

 Janusz Gargała z rolniczej „Solidarności” zachęca tych, którzy mają możliwości magazynowe, by poczekali ze sprzedażą swoich plonów.

 – Ci, którzy mogą przetrzymać na parę miesięcy, czy nawet na rok, na następny sezon, radzę zatrzymać – mówił Janusz Gargała.

 Wtedy, jak mówił, cena będzie wyższa. Zboże od rolników skupuje już w tym roku Krajowa Grupa Spożywcza. Ona też ma swoją ofertę, którą przynajmniej część rolników potrafi docenić. Rolnik może dostarczyć 30 procent ziarna, a resztę przechować u siebie. Otrzyma za to wynagrodzenie.

 – Rolnik ma tutaj dużą elastyczność i będzie mógł sprzedać wtedy, gdy wartość rynkowa zboża wzrośnie – podkreślił Marek Wojciechowski.

Dalej wiele obaw polscy gospodarze wiążą z tym, jak Polska i Unia Europejska zareagowały na zablokowanie przez Rosję eksportu zbóż z Ukrainy. I choć wielu rolników jest dobrej myśli, to są i tacy, którzy martwią się o swoich przyjaciół we wschodniej części kraju.

 – Unia Europejska, Komisja Europejska pozwoliła na to, aby to zboże mogło wpływać bez cła na rynki europejskie. A tutaj jednak Polska jest graniczącym krajem z Ukrainą – zwrócił uwagę Wiesław Burzyński.

Problem powoli znajduje jednak rozwiązanie za sprawą porozumienia, w które obok Rosji i Ukrainy, włączone zostały Turcja i Organizacja Narodów Zjednoczonych. Choćby wczoraj Ołeksandr Kubrakow, szef resortu infrastruktury Ukrainy, informował, że do ukraińskiego portu wpłynął statek, który dostarczy zboże do Etiopii. Dziś z kolei w stronę Turcji wyruszyły dwa statki transportujące kukurydzę i ziarna słonecznika. Zboże z Ukrainy jest także eksportowane koleją. Trafi do Rostoku w Niemczech, a także do Hiszpanii.

 TV Trwam News

drukuj
Tagi: , ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl