fot. PAP/Lech Muszyński

Nowe zasady żywienia w szkołach. Rolnicza „Solidarność” zapowiada protest. A. Wawrzyniak: Cały czas mamy do czynienia z walką z produkcją zwierzęcą w Europie

NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych zapowiada protest przeciwko nowym zasadom żywienia w szkołach. Rozporządzenie promujące większy udział produktów roślinnych kosztem mięsa zostało wprowadzone bez szerokich konsultacji społecznych i jest elementem szerszej polityki ograniczania produkcji zwierzęcej. O sprawie mówił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja rzecznik Związku Adrian Wawrzyniak.

Od 1 września zaczną obowiązywać nowe regulacje dotyczące żywienia dzieci w szkołach. Rolnicza „Solidarność” alarmuje, że zmiany uderzają nie tylko w polskich producentów żywności, ale także w dotychczasowy model żywienia najmłodszych. Zdaniem Adriana Wawrzyniaka nowe przepisy wpisują się w działania zmierzające do ograniczania spożycia mięsa.

– Dzisiaj po raz kolejny próbuje się uderzyć w najmłodszych, w nasze dzieci i przyzwyczajać je do tego, żeby spożywały jak najwięcej produktów roślinnych, a odchodzi się od spożywania mięsa. Doskonale o tym wiemy, że produkcja zwierzęca jest bardzo istotna dla rolnictwa. Widzimy, że coraz mniej jest tej produkcji zwierzęcej, ponieważ niestety opłacalność jest coraz gorsza w tych sektorach. Dodatkowo mamy cios w postaci propagowania wśród najmłodszych kolejnych pokoleń tego, by odchodzić od spożywania mięsa, które jest bardzo ważne w diecie człowieka – podkreślił rzecznik NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych.

Związkowcy zwracają uwagę, że projekt został przygotowany bez odpowiedniego dialogu z rodzicami, nauczycielami i środowiskiem rolniczym. Dlatego organizacja zamierza podjąć formalne działania przeciwko rozporządzeniu.

– Ministerstwo Zdrowia w porozumieniu z Ministerstwem Edukacji idzie w tym kierunku, by swoje ideologie po cichu, bez wiedzy, bez szerszych konsultacji zarówno z rodzicami, ze środowiskiem nauczycieli, ale też ze środowiskiem rolniczym, wprowadzać. Oczywiście będziemy składać protest w tej kwestii jako „Solidarność” Rolników Indywidualnych. Nie zgadzamy się z tym rozporządzeniem i uważamy, że powinno ono iść w zupełnie innym kierunku. Dziwi mnie też, że ono tak gładko przeszło przez Ministerstwo Rolnictwa, że nie było jakichś znaczących protestów w tej kwestii, które mogłyby to zatrzymać– zaznaczył Adrian Wawrzyniak.

Rolnicza „Solidarność” nie wyklucza również dalszych form sprzeciwu, jeśli protest okaże się niewystarczający. Jak wskazuje, ostateczny głos w tej sprawie powinien należeć do społeczeństwa.

– Jeżeli będzie taka potrzeba, to będziemy namawiać do składania petycji, do składania podpisów wśród obywateli, by zatrzymać to, co dzisiaj Ministerstwo Zdrowia chce na siłę zrobić w szkołach. To jest cały czas walka z produkcją zwierzęcą w Europie przez chorą ideologię. […] Będziemy starać się przekonywać społeczeństwo, bo to społeczeństwo musi zadecydować, a nie rozporządzenie ministra. To właśnie społeczeństwo powinno wywrzeć presję, by ministerstwo wycofało się z tego – w naszej ocenie – szkodliwego rozporządzenia – powiedział rzecznik związku.

Adrian Wawrzyniak zauważył również, że podobne praktyki mają miejsce m.in. w Holandii.

Widzimy, że oprócz zamykania gospodarstw, to się dzieje dzisiaj w Holandii, tak naprawdę dopłaca się do zamykania gospodarstw, które produkują żywność, które produkują produkty również zwierzęce. Teraz przechodzi się jakby w kolejny etap, czyli uczenia dzieci naszych, dzieci najmłodszych tego, żeby one coraz mniej spożywały mięsa. Widzimy, że Komisja Europejska się nie zatrzymuje w swoich celach. Ona to robi na różne sposoby. Różne drogi wybiera do tego, żeby osiągnąć swój cel – dodał.

Cała rozmowa z gościem „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj