fot. PAP/Leszek Szymański

Zmiany w Polskim Ładzie dot. składki zdrowotnej dla przedsiębiorców

Komitet Stały Rady Ministrów zaaprobował zmiany w Polskim Ładzie dot. składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. „Dziennik Gazeta Prawna” poinformował, że docelowa jej wysokość ma wynieść 4,9 proc. w 2023 r. oraz 3 proc. w przyszłym. Według tych informacji, niższa stawka będzie dotyczyć osób rozliczających się podatkiem liniowym.

Dla pozostałych firm opodatkowanych według skali, stawka nadal wyniesie 9 proc. Obejmie ich za to nowa wyższa kwota wolna oraz ulgi.

W ocenie Cezarego Kaźmierczaka, prezesa Związku Przedsiębiorców i Pracodawców to krok w dobrym kierunku. Jak wskazał, choć rząd uwzględnił wiele postulatów organizacji, nadal brakuje wyznaczenia górnego limitu poboru składki na podatku liniowym.

– To jest takie ograniczenie z góry wysokości tej składki, że płacimy do jakiejś kwoty. Uważamy, że byłoby motywujące i również uczciwe, bo czy ktoś jest biedny czy bogaty, leczy się go tak samo. My akceptujemy to, żeby zamożni płacili więcej, natomiast nie może być tak, że cała konstrukcja Polskiego Ładu jest oparta tylko i wyłącznie o daniny, które ma zapłacić mały i średni polski biznes, a nikt inny nie. Na to się nie zgadzamy – mówił prezes ZPP.

Zaznaczył, że w Polsce ukształtował się system, gdzie podatkami byli najbardziej obciążeni biedni. Obecnie próbuje się korygować tę tendencję.

– Historycznie ukształtował się dość niesprawiedliwy degresywny system podatkowy, w którym biedni byli mocno obciążeni i należało to zmienić. W tej chwili się to dokonuje – zwrócił uwagę Cezary Kaźmierczak.

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców postuluje także objęcie dużych zagranicznych korporacji podatkiem przychodowym w wysokości 1 proc. na pokrycie kosztów związanych z podniesieniem do 30 tys. zł kwoty wolnej od podatku.

– Przypomnę, że podatek od korporacji – CIT, 63 proc. firm nie płaci w ogóle, niektóre od 20 lat, a 30 proc. płaci go w jakiejś minimalnej wysokości. Pomijając to, że to jest kpina z państwa polskiego, to jest to po prostu zwyczajnie nieuczciwe, ponieważ te korporacje korzystają z polskich dróg, z polskiej infrastruktury, z dostępu do rynku i szeregu innych przywilejów, które daje państwo polskie, więc powinny partycypować w utrzymaniu tego państwa, stąd nasz postulat – argumentował prezes ZPP.

Cezary Kaźmierczak dodał, że Związek popiera wyższą kwotę od podatku, aby pomóc w ten sposób biedniejszej części społeczeństwa, lecz pomoc ta nie powinna pochodzić wyłącznie od mało zamożnego (w porównaniu z resztą Europy) polskiego przedsiębiorcy.

RIRM

drukuj