fot. sxc.hu

Zmiany w onkologii

Bez limitów z gwarancją terminu świadczenia – to dwa główne filary zmian w leczeniu pacjentów onkologicznych. Minister zdrowia zapowiada, że zmiany wejdą w życie od 2015 roku. Eksperci mówią, że bez dodatkowych pieniędzy na służbę zdrowia proponowane rozwiązania nie będą funkcjonować.

W naszym kraju na leczenie pacjentów ze schorzeniami onkologicznymi wydaje się trzy razy mniej pieniędzy niż wynosi średnia europejska. To bezpośrednio przekłada się na dramatyczne statystyki – mówi Jacek Gugulski, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych. Wyjaśnia, że w stosunku do tego co jest w Europie Zachodniej niepotrzebnie rocznie umiera 20 tys. osób.

Nie wycena, nie procedura, ale pacjent powinien być w centrum. Zmiany systemowe w dziedzinie onkologii zakłada pakiet kolejkowy Arłukowicza. Przewiduje:

– zniesienie limitów w onkologii,

– gwarancję terminu świadczenia (7 tyg. na diagnostykę + 2 na rozpoczęcie leczenia),

– karta leczenia onkologicznego,

– indywidualny plan leczenia,

– koordynator leczenia,

– opieka po zakończeniu leczenia.

Zmiany mają wejść w życie z początkiem 2015 roku. Budzą jednak spore kontrowersje. Naczelna Rada Lekarska na rządowych pomysłach nie pozostawia suchej nitki.

–  Pytanie: W jaki sposób minister chce zrealizować termin 2+2+2+1 tydzień na ścieżkę rozpoznania dla chorób nowotworowych? Pytanie: Czy mamy wystarczającą ilość lekarzy histopatologów, którzy zajmują się diagnostyką – powiedziała Zyta Kaźmierczak-Zgórska z Naczelnej Rady Lekarskiej.

Owszem jest to pewne novum jednak zdaniem Szymona Chrostowskiego z Fundacji „Wygrajmy Zdrowie”, który sam jest pacjentem onkologicznym, obie kwestie są do pogodzenia. Nieporozumieniem jest to, że obecnie chorzy czekają nawet w kilkumiesięcznych kolejkach.

Podstawowe pytanie: czy proponowane przez ministra zdrowia zmiany będą działać bez dodatkowych nakładów pieniężnych. Resort planuje lepiej wydawać te środki, które są.  Po kilku miesiącach funkcjonowania nowych zapisów rządzących może spotkać niemiłe rozczarowanie.

Nie wierzę osobiście, żeby można było zrobić to zupełnie bezkosztowo, tym nie mniej pewne oszczędności w systemie są. To są dwie równoległe ścieżki. Z jednej strony trzeba organizacyjnie zmienić kilka rzeczy. Jednak z drugiej  jeżeli zniesiemy limity może się okazać, że trzeba będzie dodać pieniędzy – powiedział prof. Sergiusz Nawrocki z Centrum Diagnostyki i Terapii Onkologicznej w Katowicach.

Na razie minister zdrowia przedstawił pakiet kolejkowy, ocalił stanowisko, a kiedy w końcu okaże się, że pieniędzy brakuje to dotrwa do końca kadencji. Po wyborach kolejki mogą stać się kukułczym jajem, z którym będzie musiała radzić sobie kolejna ekipa rządząca.

RIRM 

drukuj