fot. Jakub Szymczuk/KPRP

Zmiany w Kancelarii Prezydenta RP

Prezydent Andrzej Duda dokonał zmian w składzie swojej kancelarii. Jej nową szefową zostanie Grażyna Ignaczak-Bandych.

O zmianach w Kancelarii Prezydenta RP mowa była w sierpniu, tuż po zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy na drugą kadencję. Dziś zmiany są już rzeczywistością.

– Pan prezydent odwołał szefową kancelarii prezydenta panią Halinę Szymańską i powołał jednoczesnej na szefa KPRP panią Grażynę Ignaczak-Bandych – poinformował rzecznik prezydenta, Błażej Spychalski.

– Jest to zadanie bardzo wymagające i odpowiedzialne. Będę starała się wykonywać je jak najlepiej, a przede wszystkim wykonać wszystkie projekty, które pan prezydent osobiście mi powierzył – powiedziała Grażyna Ignaczak-Bandych, szefowa Kancelarii Prezydenta RP.

Grażyna Ignaczak-Bandych do tej pory pełniła w prezydenckiej kancelarii funkcję dyrektora generalnego. Zastąpi ją na tym stanowisku Barbara Brodowska-Mączka, która do tej pory pracowała jako dyrektor generalna w resorcie finansów.

Minister Błażej Spychalski dodał, że prezydent powołał też na stanowiska sekretarzy stanu w Kancelarii Prezydenta RP Małgorzatę Paprocką, która dotąd była dyrektorem Biura Prawa i Ustroju w kancelarii prezydenta, a także Piotra Ćwika, byłego wojewodę małopolskiego. Prezydent powołał także nowych doradców etatowych.

– Pan poseł Łukasz Rzepecki został doradcą pana prezydenta, a także doradcą pana prezydenta została pani Anna Surówka-Pasek, która  do tej pory pełniła funkcję podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP – informował Błażej Spychalski.

Warto zaznaczyć, że  Piotr Ćwik, były wojewoda małopolski, jest związany z środowiskiem b. premier Beaty Szydło. Z kolei Łukasz Rzepecki był posłem Prawa i Sprawiedliwości oraz Kukiz’15. Jego kompetencje mają obejmować obszary społeczeństwa obywatelskiego, młodych i sędziów pokoju. To osoby związane z dwoma różnymi środowiskami, a ich wybór świadczy o otwartości prezydenta Andrzeja Dudy na te środowiska.

– Na pewno świadczy to o pewnej otwartości Kancelarii Prezydenta RP na różne nurty i w pewnym sensie na pokazaniu takiej samodzielności prezydenta, którą będzie się charakteryzować druga kadencja – wskazał Mateusz Schmidt z Kaszubsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej w Wejcherowie.

Prezydent Andrzej Duda jeszcze w kampanii prezydenckiej podkreślał, że chce być prezydentem wszystkich Polaków. We wtorek, podczas zaprzysiężenia rządu, przypomniał tę obietnicę.

– Chcę zapewnić wszystkich – Zjednoczoną Prawicę i wszystkich rodaków – że każdy projekt i każdy głos, który będzie w moim kierunku kierowany, każdy projekt ustawy, który będzie w sejmie procedowany, będzie przeze mnie obserwowany wnikliwie od strony merytorycznej i na takiej zasadzie będę tez podejmował decyzje – oświadczył prezydent Andrzej Duda.

W najbliższym czasie z pewnością prezydent zdecyduje, co dalej z procedowaną obecnie w Senacie nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Projekt PiS uderza niemal w całe rolnictwo. Dlatego też najprawdopodobniej prezydent Andrzej Duda zawetuje nowelę ustawy o ochronie zwierząt – powiedział politolog Michał Siekierka.

– Nie możemy zapominać, że prezydent Andrzej Duda wygrał wybory w dużej mierze dzięki przychylności i głosom polskiej wsi, także rolników. W związku z powyższym, byłoby rzeczą dość dziwną, gdyby teraz nie zawetował tej ustawy, zważywszy że takie sygnały dochodzą do nas z Pałacu Prezydenckiego – zaznaczył Michał Siekierka, politolog.

Prezydent Andrzej Duda docenił także pracę byłego już ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego za jego ciężka pracę na rzecz rolnictwa. Minister sprzeciwił się projektowi ustawy za co stracił stanowisko.

– Z panem ministrem Ardanowskim pracowaliśmy nad sprawami polskiego rolnictwa, nad tym, by to rolnictwo mogło się dobrze rozwijać, by kwitło, by ludzie na polskiej wsi czuli, że są traktowani godnie i że Polska dziękuje im za ich wielki wysiłek dostarczania nam wszystkim bezpieczeństwa żywnościowego, które jesteśmy w stanie także eksportować na zewnątrz – mówił prezydent RP.

Brak przychylności prezydenta Andrzeja Dudy wobec tzw. Piątki dla zwierząt może poniekąd osłabić relacje pomiędzy prezydentem a Prawem i Sprawiedliwością. Takiego scenariusza nie przewiduje politolog, dr Mirosław Boruta Krakowski.

– Nawet jeśli będzie tutaj próba dyskusji, polemiki, być może one doprowadzą do lepszych rezultatów niż te pierwsze projekty. Nie martwiłbym się tym, że ze sobą rozmawiamy. Martwię się tym, że najczęściej rozmawiamy w sposób mało elegancki – wskazał dr Mirosław Boruta Krakowski.

Tymczasem projektem zajmuje się izba wyższa parlamentu. Poprawek do projektu ustawy może być nawet tysiąc. Senat tzw. Piątką dla zwierząt zajmie się 13 października.

 

TV Trwam News

drukuj