fot. flickr.com

Zmiana systemu głosowania w UE. Polska na tym straci

W Unii Europejskiej obowiązuje od dziś jeden system głosowania, który jest niekorzystny dla Polski. Chodzi o tzw. system podwójnej większości, który został zapisany w traktacie lizbońskim w 2007 roku. Faworyzuje on największe kraje.

Do tej pory obowiązywał okres przejściowy, który został wynegocjowany jeszcze dzięki uporowi sp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Polska miała praktycznie taką samą siłę głosu jak Niemcy.

Europoseł Zbigniew Kuźmiuk zwraca uwagę, że Bruksela już wcześniej wykorzystywała niekorzystny system głosowania.

– Tak było na przykład w sprawie głosowania dotyczącego imigrantów, kiedy wprowadzano te tzw. kwoty i relokacje. Polska wprawdzie była w tej grupie większościowej, ale Węgry, Czechy, Słowacja próbowały to zablokować. W związku z użyciem tej właśnie metody podwójnej większości, tę sprawę przegrały. Niestety, trzeba się do tej sytuacji przyzwyczajać, choć na szczęście jest tak, że w fundamentalnych sprawach ciągle (…) obowiązuje jednomyślność, a więc nawet sprzeciw jednego kraju będzie powodował, że to rozwiązanie nie zostanie przyjęte – wskazuje Zbigniew Kuźmiuk.

 

W tzw. systemie podwójnej większości do przyjęcia decyzji potrzeba 55 procent państw reprezentujących co najmniej 65 procent obywateli.

RIRM

drukuj