fot. flickr.com

Złożono wnioski o ponowne rozpatrzenie sprawy działki przy ul. Chmielnej 70

To gra na czas – w ten sposób poseł Jan Mosiński, członek komisji weryfikacyjnej do spraw warszawskiej reprywatyzacji odniósł się do wniosków o ponowne rozpatrzenie sprawy działki przy ul. Chmielnej 70. Trzy wnioski złożyli beneficjenci uchylonej w lipcu przez komisję decyzji zwrotowej prezydent stolicy dotyczącej tej działki.

Do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego trafiła także skarga na działanie komisji, którą złożył jeden z pełnomocników.

Jan Mosiński, który zasiada w komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji zapowiada, że będzie głosował za podtrzymaniem wydanej decyzji ws. działki przy dawnej Chmielnej 70.

Moim zdaniem to jest gra na czas samych zainteresowanych zmianą decyzji komisji weryfikacyjnej. Przeglądałem dość szczegółowo te wnioski wraz z uzasadnieniem i powiem szczerze, że nie widzę tam argumentów, które przemawiałyby za tym, aby komisja miała zmienić decyzję. Oczywiście tym się zajmiemy, bo takie jest prawo. My prawo szanujemy i na najbliższym wolnym terminie posiedzenia niejawnego komisji będziemy rozpatrywać te wnioski. W nich podnosi się, że komisja weryfikacyjna niezbyt szczegółowo i obiektywnie rozstrzygnęła kwestię obywatelstwa jednego ze spadkobierców, nieżyjącego już Jana Henryka Holger Martina – podkreśla Jan Mosiński.

Od sprawy działki przy Pałacu Kultury i Nauki pod dawnym adresem Chmielna 70 w 2016 r. zaczęła się afera reprywatyzacyjna. Na mocy decyzji ratusza z 2012 r. działka ta, o wartości ok. 160 mln zł, została przejęta przez osoby, które nabyły roszczenia od spadkobierców. Miasto przyznało im prawo wieczystego użytkowania działki, mimo że w latach 50. odszkodowanie dostał jej ostatni przedwojenny właściciel, obywatel Danii Jan Henryk Holger Martin.

RIRM

drukuj