fot. flickr.com

Złoty stracił na wartości

Złoty znów osłabł na wartości. Według analityków ma to związek z  oczekiwaną obniżką ratingu, czyli wiarygodności kredytowej Polski przez Moody’s. Inną wskazywaną przyczyną jest nierozwiązany problemem przewalutowania kredytów walutowych.

W ciągu miesiąca większość walut rynków wschodzących zyskiwała. Nasza waluta słabła – nawet o 3,6 proc. Wczoraj za euro płacono 4,41 zł. Dolar kosztował 3,90, a frank – 4 ,00 zł.

Złoty osłabia się, bo jest poddawany atakom spekulacyjnym – wskazuje poseł Janusz Szewczak, wiceszef sejmowej komisji finansów.

Ekonomista dodał, że obniżanie ratingu, przy dobrych wskaźnikach gospodarczych Polski, podważa tylko wiarygodność agencji i ma podłoże polityczne.

– Mamy najniższe bezrobocie od dwudziestu pięciu lat, mamy zwiększające się dochody podatkowe, mamy niski deficyt sektora finansów publicznych zapowiedziany na ten rok i zapowiedziany wysoki wzrost gospodarczy w tym roku i w przyszłym na poziomie blisko 4 procent – 3,8 – 3,9 proc. w kolejnym roku. Widać więc, że ta presja agencji ratingowych na Polskę, które same są już mało wiarygodne – warto przypomnieć, że w tym samym czasie, kiedy agencja Standard & Poor’s obniżała Polsce kilka tygodni temu ratingi, podniosła je dla Grecji. Jest dzisiaj różnica między gospodarkami i finansami tych państw. To, że w najbliższych dniach, agencja Moody’s przewiduje to obniżenie i – moim zdaniem – dokona tego. Ma to wyłącznie polityczne podteksty. Jest to forma nacisku na Polskę – wyjaśnił Janusz Szewczak.

Agencja Moody’s niedawno ostrzegła rząd, że konflikt o Trybunał Konstytucyjny rzekomo szkodzi wiarygodności Polski. Swój rating ma ogłosić 13 maja. Wcześniej rating Polsce obniżyła agencja Standard & Poor’s.

RIRM

drukuj