Zgoda władz stolicy na kontrmanifestację do obchodów miesięcznicy smoleńskiej

W trakcie jutrzejszych obchodów miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie środowiska liberalno-lewicowe w tym samym miejscu i czasie urządzą własną demonstrację. Zgodę na takie zgromadzenie wyraziły władze Warszawy.

Organizatorem tej akcji jest lider Obywateli RP Paweł Kasprzak. Jak podkreślają organizatorzy comiesięcznych uroczystości mających na celu oddanie hołdu poległym w katastrofie smoleńskiej jej głównym celem jest zablokowanie miesięcznicy smoleńskiej organizowanej przez środowiska patriotyczne oraz Prawo i Sprawiedliwość.

– Cała ta sytuacja pokazuje, że potrzebna jest zmiana prawa – akcentował Cezary Andrzej Jurkiewicz, przewodniczący klubu radnych PiS w Warszawie, a zarazem koordynator służby porządkowej podczas miesięcznic smoleńskich.

– My nie chcemy wchodzić w żadną konfrontacje. Naszym celem jest uczczenie pamięci ofiar tragedii smoleńskiej. Nie rezygnujemy z tego co jest naszym działaniem od 80 miesięcy. Chcemy tam pójść, spokojnie, pokornie jak zawsze w modlitwie. Chcemy to zrobić w sposób szanujący prawa innych – zaznaczył radny z ramienia PiS-u.

Zgodę na organizację aż kilku demonstracji przed pałacem prezydenckim w trakcie miesięcznicy smoleńskiej wydał warszawski Ratusz, który nie widzi w tym żadnego problemu.

– Żeby wydać komuś zakaz zgromadzenia to nie może być tylko ta jedna przesłanka, że to samo miejsce i ten sam czas. Bo te demonstracje, czy któraś z nich  powinna wywoływać zagrożenie dla życia lub zdrowia. Nie mam ani deklaracji od któregokolwiek z organizatorów, ani nie mam takiego sygnału od policji – mówiła Ewa Gawor, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Warszawie.

Ewa Gawor podkreśliła, że rozmawiała z liderem Obywateli RP Pawłem Kasprzakiem, który zapewnił ją, że demonstracja będzie pokojowa.

– Powiedzieli, że nie będą przeszkadzali, nie będą krzyczeli, nie będą mieli nagłośnienia, że jeżeli pan prezes Kaczyński będzie chciał złożyć kwiaty (oni w tym miejscu będą stali) to mu to umożliwią, że się rozsuną itd. Nie ma jak gdyby powodu by skorzystać z tego aby wydać komuś zakaz – podkreślała dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Warszawie.

Innego zdania jest Cezary Andrzej Jurkiewicz, który podkreśla, że organizowanie takiej demonstracji w tym miejscu i czasie jest prowokacją.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj