fot. pixabay.com

Zbliża się termin wyborów na prezydenta Rzeszowa; najprawdopodobniej konieczna będzie II tura

Do wyborów na prezydenta miasta Rzeszowa coraz bliżej. Wszystko wskazuje na to, że pierwsza tura nie da odpowiedzi, kto zajmie stanowisko po byłym prezydencie Tadeuszu Ferencu. 

Tadeusz Ferenc ponad 18 lat sprawował urząd prezydenta miasta Rzeszowa. Prawie wszystkie wybory wygrał w pierwszej turze. 10 lutego, z powodów zdrowotnych, złożył rezygnację z powierzonej mu funkcji.

– Jestem przekonany, że moim ukochanym miastem będą kierować ludzie mądrzy, uczciwi i otwarci na problemy mieszkańców – mówił w swoim oświadczeniu ustępujący prezydent Tadeusz Ferenc.

Przedterminowe wybory początkowo zaplanowane były na 9 maja br. Jednak w związku z trudną sytuacją epidemiczną w kraju termin został przesunięty na 13 czerwca. W wyścigu o urząd prezydenta startuje czterech kandydatów. Z polityków obozu rządzącego to Ewa Leniart i Marcin Warchoł. Wspólnym kandydatem opozycji jest Konrad Fijołek. Popiera go Koalicja Obywatelska, Lewica, Polska 2050 Szymona Hołowni i PSL. Stawkę uzupełnia kandydat Konfederacji Grzegorz Braun.

Wczoraj wszyscy kandydaci wzięli udział w debacie zorganizowanej przez Radio ZET. Jedno z pytań dotyczyło kwestii parady równości w Rzeszowie, którą Grzegorz Braun określił mianem „dewiacji”. Za użycie takiego sformułowania Andrzej Stankiewicz, dziennikarz Radia ZET, udzielił pierwszego ostrzeżenia. Grzegorz Braun jednak  nie przebierał w słowach w dalszej części debaty.

– Kiedy przyjdzie jesień, a może szybciej i szkolony psychopata Adam Niedzielski ogłosi kolejną falę pandemii… – mówił Grzegorz Braun, kandydat Konfederacji na prezydenta Rzeszowa.

–  Panie pośle, panie pośle – przerwał dziennikarz Radia ZET i wykluczył posła Konfederacji z dalszego udziału w debacie.

– Nie pozwolę używać takich sformułowań w moich programie, bardzo Panu dziękuję za udział – wyjaśnił Andrzej Stankiewicz.

Jak pokazują sondaże przedwyborcze, na czele wyścigu jest kandydat opozycji Konrad Fijołek, którego poparcie nie przekracza 40 proc. Zaraz za nim plasuje się Marcin Warchoł. Niewykluczone, że to właśnie ci dwaj kandydaci stoczą ostateczną batalię o urząd prezydenta miasta Rzeszowa w drugiej turze wyborów.

TV Trwam News

drukuj