(fot.PAP)

Zastrzeżenia Rosji do polskich produktów

Minister rolnictwa Stanisław Kalemba stwierdził, że relacje handlowe z Rosją są dobre i warto je pielęgnować a każde państwo ma prawo kontrolować jakość produktów trafiających na jego rynek.

Szef resortu rolnictwa odniósł się w ten sposób zarzutów Rosji ws. jakości polskiej produkcji. Główny lekarz sanitarny Rosji Giennadij Oniszczenko oświadczył, że podległe mu służby mają zastrzeżenia do jakości produktów, które trafiają na rosyjski rynek z Polski. Jak mówił, przez Polskę – płynie produkcja, która nie odpowiada deklarowanym normom.

Funkcjonują jakieś półlegalne, a często nawet kryminalne schematy, gdy do Polski zwożona jest produkcja, która później otrzymuje cechy wyprodukowanej w innym kraju, w tym w tejże Polsce, a następnie dostarczana jest przez Białoruś na rosyjski rynek – dodał.

Według Kalemby każde zastrzeżenie należy zbadać indywidualnie. Senator Jerzy Chróscikowski, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, podkreśla że polskie procedury są jasne i powinny być przestrzegane przez zakłady produkcyjne. Zawsze zdarzają się jakieś wyjątki. Jednak jak mówi senator informacje płynące z Rosji dotyczyły firm transportowych, które pośredniczą w obrocie produktami mięsnymi. Oznacza to, ze potrzebna jest większa kontrola.

Na każdym etapie trzeba kontrolować i sprawdzać. Nie można kompromitować. Jeżeli tego typu zdarzenie miało miejsce należy je szybko wyjaśniać, nie dopuszczać do takich sytuacji. Służby powinny stanąć na wysokości zadania, bo każdy incydent może pozbawić Polskę eksportu – powiedział senator Jerzy Chróscikowski.

W ostatnim czasie rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego kilkakrotnie zgłosiła zastrzeżenia do jakości mięsa i serów, a także owoców i warzyw sprowadzanych z Polski. Instytucja nie wykluczyła nawet wprowadzenia embarga na import polskiej produkcji mięsnej i mlecznej.

RIRM 

drukuj