Zamach na Trybunał Konstytucyjny?
Liberalno-lewicowa koalicja chce po Nowym Roku obsadzać wakaty w Trybunale Konstytucyjnym. W konsekwencji za rok obóz władzy może mieć w tym organie większość, a to oznacza zwarcie z obecnym prezesem Bogdanem Święczkowskim.
Obóz władzy bojkotuje wszystkie działa Trybunału Konstytucyjnego. Nie publikuje orzeczeń i obcina środki na funkcjonowanie tej instytucji. Sędziowie od kilku miesięcy nie otrzymują wynagrodzeń. Tymczasem w ustawie budżetowej na 2026 rok Trybunałowi Konstytucyjnemu już środki przyznano i to o 14 mln zł więcej niż w tym roku. Dla posła Zbigniewa Kuźmiuka z PiS to jasny sygnał.
– Co oznacza, że dla swoich już ma w Trybunale Konstytucyjnym niczego nie zabraknąć. To oznacza ewidentnie przygotowywanie skoku na Trybunał – stwierdził Zbigniew Kuźmiuk.
Do tej pory liberalno-lewicowa większość nie obsadzała wakatów w Trybunale Konstytucyjnym. Nieoficjalnie kandydatów obozu władzy mamy poznać już w styczniu. Taki scenariusz zapowiada minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek.
– Ja jestem zwolennikiem odbudowy Trybunału Konstytucyjnego, jednak na tych ustawach i zgodnie z Konstytucją, bo te przepisy mamy i one się nie zmienią – mówił Waldemar Żurek.
Dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego planowane działania władzy to hipokryzja.
– Sytuacja, która jest z jednej strony komiczna, a z drugiej strony, mogę nawet użyć takiego słowa, tragiczna, bo to, że oni nie uznają Trybunału Konstytucyjnego, a teraz chcą do niego wybierać sędziów, to pokazuje na komizm tej sytuacji – wskazał Jarosław Kaczyński.
Od kilku miesięcy istnieje giełda nazwisk, które liberalno-lewicowa koalicja może wskazać na sędziów TK. Wśród nich pojawia się m.in. były minister sprawiedliwości, ale Adam Bodnar pytany o to przez nas, dementuje.
– Jestem politykiem i się z polityki nigdzie nie wybieram. Na pewno do żadnego trybunału. Wręcz moim obowiązkiem jest przypominanie, jak ten standard powinien wyglądać – oznajmił Adam Bodnar.
Obecnie w TK jest 5 wakatów na 15 stanowisk. Po odejściu w piątek prof. Krystyny Pawłowicz 20 grudnia kończy się kadencja sędziego Michała Warcińskiego. W przyszłym roku dojdą następne dwa wakaty. To spowoduje, że jeśli obóz władzy zacznie obsadzać stanowiska, to jesienią będzie miał większość w Trybunale. Lewica już teraz zapowiada pójście na zwarcie z prezesem Bogdanem Święczkowskim.
– To jest polityk, który prowadzi grę polityczną w organie sądowniczym. Na to nie ma naszej zgody. Będzie po prostu tak, że jesteśmy z nim w konflikcie i ten konflikt, dopóki on nie ustąpi, będzie trwał – zaznaczył Łukasz Michnik, rzecznik Lewicy.
Wskazani przez obóz rządzący sędziowie będą próbować odwołać z funkcji prezesa Bogdana Święczkowskiego. Jak analizuje politolog Aleksander Kozicki – dążenie do obalenia obecnego prezesa pokaże, że trybunał ma charakter wyłącznie polityczny.
– Czy tego typu działania uwiarygodnią Trybunał Konstytucyjny i nasze państwo w obszarach jego własnych obywateli – podkreślił dr Aleksander Kozicki.
TK może orzec m.in. delegalizację partii politycznej – jeśli uzna, że działalność danej partii jest sprzeczna z konstytucją. Polityczne insynuacje o delegalizacji PiS, Konfederacji czy Korony Grzegorza Brauna – z ust rządzących padały wielokrotnie.
TV Trwam News




