fot. PAP/EPA

Zakończył się szczyt państw G7

Na Sycylii zakończył się szczyt państw G7. Uczestniczył w nim m.in. prezydent USA Donald Trump. Przywódcy dyskutowali o terroryzmie, kryzysie migracyjnym oraz zmianach klimatycznych.

Pierwszego dnia szczytu przywódcy podpisali wspólny dokument o zwalczaniu terroryzmu. Porozumienie przewiduje podniesienie działań antyterrorystycznych na najwyższy poziom. Państwa G7 chcą też skuteczniej walczyć z wykorzystywaniem przez terrorystów internetu do swoich działań.

– Chcemy, aby firmy opracowywały narzędzia pozwalające na automatyczne wykrywanie i usuwanie szkodliwych materiałów. Chcemy, aby zgłaszały te nędzne treści władzom i blokowały użytkowników, którzy je rozpowszechniają – mówiła premier Wielkiej Brytanii Theresa May.

Ważnym elementem porozumienia jest też zapowiedź odcięcia terrorystów od ich źródeł finansowania. Państwa G7 chcą też skuteczniej ścigać bojowników z zagranicy, którzy wyjeżdżają na Bliski Wschód walczyć wspólnie z terrorystami.

– To oznacza poprawę wymiany informacji wywiadowczych, gromadzenie dowodów oraz wspieranie procesów policyjnych i prawnych w naszych krajach – podkreślała premier Wielkiej Brytanii.

W Taorminie poruszono również kwestię porozumienia klimatycznego z Paryża. Przywódcy sześciu państw próbowali przekonać amerykańskiego prezydenta do jego poparcia. Donald Trump uważa, że zawarte w nim rozwiązania są zbyt kosztowne.

– Debaty na temat handlu i zmian klimatycznych były bardzo kontrowersyjne. Jeśli chodzi o ochronę klimatu, rozmawialiśmy ze Stanami Zjednoczonymi i argumentowaliśmy jasno, że opowiadamy się za kontynuowaniem przez USA porozumienia w sprawie klimatu – akcentowała Angela Merkel, kanclerz Niemiec.

Szóstka państw z grupy G7 zdecydowała, że da Stanom Zjednoczonym więcej czasu. Wyjeżdżając ze spotkania prezydent D. Trump zadeklarował.

– Ostateczną decyzję w sprawie porozumienia z Paryża podejmę w następnym tygodniu – napisał na Twiterze Donald Trump, prezydent USA.

Ważnym tematem poruszonym na szczycie był także kryzys migracyjny. Dlatego też zaproszeni zostali przywódcy Gwinei, Tunezji, Nigerii, Etiopii i Kenii. Premier Włoch podkreślił, że współpraca z krajami afrykańskimi i ich rozwój mogą pomóc w zatrzymani fali migracyjnej. Paolo Gentiloni dodał, że potrzebne jest silne partnerstwo z Afryką.

– W centrum naszej pracy jest innowacyjność produkcji, która doprowadzi do wprowadzenia lepszych standardów energetycznych i do rozwoju PKB – wyjaśniał Paolo Gentiloni, premier Włoch.

W komunikacie dotyczącym kryzysu migracyjnego napisano, że niezbędne są wysiłki na poziomie międzynarodowym i poszczególnych państw. Przywódcy uznali prawa migrantów i uchodźców, dali jednak jasno do zrozumienia, że państwa mają prawo do kontroli swoich granic oraz realizacji polityki zgodnie z interesem narodowym oraz bezpieczeństwem.

 

TV Trwam News/ RIRM

drukuj