Zakaz handlu w niedzielę tematem dyskusji sejmowej podkomisji ds. rynku pracy

Sejmowa podkomisja do spraw rynku pracy kolejny dzień debatowała nad projektem ustawy dotyczącej handlu w niedziele. Wczoraj zadecydowała o jego nowym tytule: „o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni”. Dzisiejsza burzliwa wymiana opinii nad poprawkami wskazywała na wiele wątpliwości w zapisach. Rząd chce zakazać handlu tylko w dwie niedziele w miesiącu, ale docelowo będzie dążyć do całkowitego zakazu. 

Obywatelski projekt wprowadzający wolne niedziele w handlu trafił do Sejmu jesienią zeszłego roku. Całkowitego zakazu handlu w niedzielę chce „Solidarność”, ale rząd proponuje tylko dwie wolne niedziele w miesiącu.

Do takiego rozwiązania namawia poseł Janusz Śniadek, przewodniczący podkomisji ds. rynku pracy, który nazywa to pierwszym krokiem.

– Chcę z całą mocą podkreślić, że w tej chwili chcemy wykonać pierwszy krok do wprowadzenia zasady ograniczenia handlu w Polsce we wszystkie niedziele – tłumaczy Janusz Śniadek.    

Wicepremier Mateusz Morawiecki mówi, że dwie wolne niedziele dla pracowników handlu do dobry kompromis. Tego samego zdania jest minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska i organizacje pracodawców.

Pracownicy dużych sieci handlowych chcą jednak spędzać niedziele z rodzinami – podkreśla Grzegorz Zalewski, rzeźnik pracujący w markecie.

– Z kim bym nie rozmawiał, to zawsze podkreślają, że niedziele są dla rodziny i chcieliby spędzić czas z rodziną, z dziećmi, zjeść wspólnie obiad, żeby niedziela była takim rodzinnym świętem – wskazuje Grzegorz Zalewski.

Przeciwko wolnym niedzielom jest Nowoczesna. Dla Ryszarda Petru proponowana reforma nie ma nic wspólnego z potrzebami pracowników.

 – Jeżeli celem tej ustawy jest ideologiczne zamknięcie sklepów w niedzielę, bo związek zawodowy „Solidarność” tak uważa, to nazwijcie to po imieniu. Ja bym do pana posła miał pytanie: po co ta ustawa? – pyta Ryszard Petru.   

Słowa te wzburzyły przewodniczącego Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność” Alfreda Bujarę. Jak mówi, związek walczy przede wszystkim o prawa pracowników wynajmowanych przez duże sieci handlowe.

– Pan Petru zapomniał o pracownikach, którzy pracują na umowach cywilno-prawnych, są pracownikami najemnymi. Dzisiaj ci pracownicy żądają i chcą tych wolnych niedziel – przypomina Alfred Bujara.   

Publicysta Mirosław Król zaznacza, że rząd powinien stanąć po stronie pracowników.

– To jest postulat społeczny a nie postulat polityczny. Pytanie jest zasadnicze: czy politycy dzisiaj będą słuchali interesów wielkich koncernów, czy też będą słuchali środowisk ludzi pracy – wskazuje Mirosław Król.

W przypadku porozumienia nowe przepisy mogłyby wejść w życie od początku przyszłego roku.

TV Trwam News/RIRM

drukuj