fot. PAP/Darek Delmanowicz

Polacy za ograniczeniem handlu w niedzielę

Jak wynika z badań, 61% Polaków popiera projekt wprowadzenia ograniczenia handlu w niedzielę. Inicjatorem projektu jest Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”.

Ponad pół miliona Polaków podpisało się pod projektem o zakazie handlu. Jak wynika z dokumentów, sprzedaż w niedzielę będzie możliwa w sklepach, w których sprzedaje sam właściciel. Mają być także czynne między innymi stacje benzynowe, apteki, kioski i kwiaciarnie. Nie wszyscy popierają te wyjątki. Według nich spowoduje to próby obejścia zakazu. W uzasadnieniu projektu powołano się na inne kraje europejskie, w których handel w niedzielę podlega ograniczeniom.

– Możemy popatrzeć na inne europejskie kraje, gdzie handel tak naprawdę wygasa już w sobotę po południu i ludzie tam żyją, nie głodują, kupują, robią zakupy wcześniej – zaznacza Piotr Waśniewski, przewodniczący Społem, Spółdzielni Spożywców Zgoda w Płocku.

Jak dodaje, Polacy nie mają problemu z tym, żeby zrobić zakupy przed świętami.

– Obowiązujące obecnie 13 dni wolnych od handlu udowadnia, że Polacy potrafią zrobić zakupy wcześniej – dodaje Piotr Waśniewski.

Można podawać wiele argumentów, jednak jednym z tych, niepodważalnych jest szansa dla Polskich rodzin, na wspólne spędzenie jednego dnia, po całym tygodniu pracy i obowiązków.

– Powinny pracować przede wszystkim te podmioty, te instytucje, te zakłady pracy, które pracować muszą. Natomiast tam, gdzie to nie jest konieczne, trzeba dać ludziom szansę na kontakt z rodziną, na możliwość odpoczynku, na zbudowanie pewnych relacji – podkreśla Krzysztof Chojnacki, prezes Społem, PSS Zgoda w Płocku.

Z badań wynika, ze robienie zakupów w niedzielę wiąże się m.in. z wiekiem, statusem na rynku pracy, wielkością miejsca zamieszkania oraz religijnością.  I tak, 48% dorosłych Polaków robi zakupy w niedzielę, w tym prawie co szóstemu zdarza się to dość często. Jeśli uda się wprowadzić zakaz handlu w niedzielę, według 76% ankietowanych, obroty w handlu i tak się nie zmniejszą, ponieważ ludzie będą więcej kupować w pozostałe dni tygodnia.


TV Trwam News/RIRM

drukuj