fot. flickr.com

Zagrożenia restrukturyzacji w PKP

Dzięki podpisanemu w czerwcu porozumieniu zawartym przez 13 województw w sprawie planu restrukturyzacji kolejowej spółki Przewozy Regionalne, uniknięto strajku kolejarzy. Dodatkowo zastrzyk 770 mln zł. ma spowodować to, że spółka w ciągu 5 lat stanie się rentowna.

Przewozy Regionalne to największy przewoźnik kolejowy w Polsce. Średnio w ciągu doby na tory wyjeżdża aż 1600 pociągów spółki. Każdego dnia korzysta z nich prawie 230 tysięcy pasażerów. Niestety, spółka jest na skraju upadłości. Wszystko przez ogromne, historyczne już, zadłużenie – zaznacza Maciej Ciesielski z Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych w Poznaniu

– To są długi jeszcze z czasów PKP S.A. Kiedy spółka była wydzielana z grupy PKP, z takim zadłużeniem za nami przeszła i to się za nami ciągnie – mówi Maciej Ciesielski.

Ale teraz ponoć ma być lepiej. Zatwierdzony niedawno plan restrukturyzacji spółki ma spowodować, że wyjdzie ona na prostą. Lekiem na 5 milionowe zadłużenie mają być oczywiście pieniądze. Grube pieniądze. Dokładnie 770 milionów. Pieniądze mają pochodzić z budżetu państwa. Program restrukturyzacji spółki krytykuje doktor Michał Beim z Instytutu Sobieskiego. Według niego najwięcej stracą na nim pasażerowie.

– Można powiedzieć, że co czwarty pociąg po tej reformie nie wyjedzie na trasę – tłumaczy Michał Beim.

Część ludzi nie będzie miała jak dojechać do pracy. Co sprawi, że odwrócą się od kolei i wybiorą samochód. Ten proces widoczny jest już teraz. Bo drogi, lepiej bądź gorzej, ale są modernizowane, a modernizacji na trasach kolejowych nie widać.

–  Samochód staje się coraz bardziej atrakcyjny. Bariera zakupu pojazdu zaniknęła. Za kilka tysięcy złotych można kupić kilkunastoletni  samochód z Niemiec – dodaje Michał Beim.

Lista błędów jakie poczyniono przy tworzeniu spółki Przewozy Regionalne jest długa. Największym było oddanie jej w ręce aż 16 marszałków. Takiego stanu rzeczy nie potrafi zrozumieć Maciej Ciesielski z Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych w Poznaniu

– Dwóch czy trzech marszałków w sąsiednich województwach nie potrafi się dogadać, a gdzie dopiero 16 w całym kraju – tłumaczy Maciej Ciesielski.

Po latach nawet sami politycy przyznają, że to był błąd. Teraz właścicielem strategicznym ma być Agencja Rozwoju Przemysłu. To ona będzie miała większościowe udziały i to ona będzie pilnowała, aby restrukturyzacja przebiegała sprawnie. To się nie uda – twierdzi ekspert kolejowy Ryszard Pyssa.

– Jestem bardzo sceptycznie nastawiony do takiego rozwiązania i raczej nie wierzę w to, że to się zakończy sukcesem – mówi Ryszard Pyssa.

Restrukturyzacja uderzy nie tylko w pasażerów, ale i pracowników kolei. Bo oprócz  likwidacji ogromnej ilości połączeń kolejowych dojdzie do zwolnień. Na razie nikt nie chce podać dokładnej liczby osób przewidzianych do zwolnienia. Nieoficjalnie mówi się jedynie, że pracownikom oferowany będzie program osłonowy. Chodzi głównie o program dobrowolnych odejść.


RIRM/TV Trwam News

drukuj