fot. flickr.com

Z. Krasnodębski: Nie ma przeszkód, by Fidesz mógł się stać członkiem EKR

Nie ma przeszkód, by Fidesz mógł stać się członkiem grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) w Parlamencie Europejskim; potrzebna jest tylko wola obu stron – powiedział europoseł Zdzisław Krasnodębski (PiS) .

„EKR jest naturalnym wyborem dla Fideszu jeśli chodzi o przystąpienie do nowej frakcji po opuszczeniu Europejskiej Partii Ludowej. W wielu głosowaniach w Parlamencie Europejskim mieliśmy podobne zdanie. Nie wiem, czy w EKR byłyby jakiekolwiek delegacje, które miałby zastrzeżenia wobec ewentualnego przystąpienia Węgrów” – zaznaczył europoseł Zdzisław Krasnodębski.

Jak dodał, powiększenie grupy byłoby korzystne dla EKR.

„To bym nam pozwoliło wzmocnić nasza pozycję w Europarlamencie. Jednak – jak mówił poeta i komediopisarz, +zawsze w tym jest ambaras, aby dwoje chciało na raz+. To będzie suwerenna decyzja węgierskiej partii. Być może Fidesz prowadzi też rozmowy z grupa Tożsamość i Demokracja (ID). To też kwestia warunków wejścia do grupy i podziału stanowisk w ramach frakcji. Powołanie owej grupy wydaje się natomiast opcją najmniej realistyczną i trudną do przyjęcia ze strony EKR” – wskazał.

ID jest piątą co wielkości grupą polityczną w Parlamencie Europejskim, zrzesza deputowanych z dziesięciu krajów Unii Europejskiej; większość jej członków wywodzi się z włoskiej partii Liga, francuskiego Zjednoczenia Narodowego i niemieckiej Alternatywy dla Niemiec.

„Niniejszym informuję, że europosłowie Fideszu rezygnują z członkostwa w grupie Europejskiej Partii Ludowej w PE” – napisał w środę premier Węgier Viktor Orban w liście do przewodniczącego grupy EPL w Parlamencie Europejskim Manfreda Webera. Była to reakcja na zmianę regulaminu grupy.

List zamieściła w środę na Twitterze węgierska minister bez teki ds. rodzin i wiceprzewodnicząca Fideszu Katalin Novak.

„Nie pozwolimy, by nasi eurodeputowani byli uciszani lub ograniczani w możliwości reprezentowania naszych wyborców. Walka z pandemią i ratowanie życia pozostaje naszym priorytetem numer jeden. Dlatego po przyjęciu nowych zasad w grupie EPL Fidesz zdecydował się ją opuścić” – napisała Katalin Novak na Twitterze.

Jej wpis ukazał się po tym, gdy w środę grupa EPL przyjęła nowy regulamin, który pozwala na wyrzucenie z niej wchodzących w jej skład partii.

„Podczas gdy setki tysięcy Europejczyków są hospitalizowane, a nasi lekarze ratują życie, bardzo rozczarowuje fakt, że grupa EPL jest sparaliżowana wewnętrznymi problemami administracyjnymi i próbuje wyciszyć i wyłączyć naszych demokratycznie wybranych europosłów” – napisał Viktor Orban w liście do Webera.

Ocenił, że decyzja grupy jest „ewidentnie wrogim posunięciem wobec Fideszu i naszych wyborców”.

„To jest antydemokratyczne, niesprawiedliwe i niedopuszczalne. Dlatego kierownictwo Fideszu zdecydowało się natychmiast opuścić grupę EPL. Nasi europosłowie będą nadal mówić w imieniu tych, których reprezentują, naszych wyborców, i bronić najlepszego interesu narodu węgierskiego” – zaznaczył.

Zatwierdzając nowy regulamin, grupa EPL zaktualizowała dotychczasowe przepisy, obowiązujące od października 2013 r. Regulamin został przyjęty kwalifikowaną większością głosów (84,1 proc.). Nowe zasady określają procedury związane z członkostwem w grupie oraz warunki, na jakich mogą mieć miejsce zawieszenia i wyłączenia z niej. Nowe przepisy zaczęły już obowiązywać.

Viktor Orban zapowiadał wcześniej, że rządzący na Węgrzech Fidesz wystąpi z chadeckiej grupy EPL w europarlamencie, jeśli zostaną przyjęte zmiany w jej regulaminie.

Podczas posiedzenia za zamkniętymi drzwiami Weber i szefowie delegacji narodowych w EPL uzgodnili, że nowe przepisy umożliwiałyby zawieszanie nie tylko jednego europosła, ale też całej partii członkowskiej.

Zmiany w regulaminie zainicjowano po zawieszeniu w grudniu 2020 roku szefa grupy Fideszu w EPL Tamasa Deutscha za porównywanie wypowiedzi Webera do haseł gestapo i węgierskiej tajnej policji komunistycznej.

Członkostwo Fideszu w EPL zostało zawieszone wiosną 2019 roku, europosłowie tej partii nadal pozostawali jednak we frakcji EPL.

PAP

drukuj