Z. Bogucki: Jesteśmy za „Europą ojczyzn”, a nie za superpaństwem niemieckim
Jesteśmy za „Europą ojczyzn”, a nie za superpaństwem niemieckim, które będzie zarządzane z Berlina czy Brukseli i poszczególne kraje będą podporządkowywać się tym instrukcjom, jakie będą stamtąd płynęły – powiedział mec. Zbigniew Bogucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wojewoda zachodniopomorski, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radiu Maryja.
Sejmik województwa zachodniopomorskiego przyjął niezgodną z prawem uchwałę wspierającą nielegalną migrację. Sejmik zdominowany przez Platformę Obywatelską wszelkimi sposobami forsuje politykę migracyjną Unii Europejskiej.
– Sejmik nie ma żadnych kompetencji w zakresie kształtowania relacji międzynarodowych czy prowadzenia polityki międzynarodowej. To jest zarezerwowane dla Prezesa Rady Ministrów, dla Rady Ministrów, ministra spraw zagranicznych i dla prezydenta Rzeczypospolitej. Podejmowanie tego rodzaju rezolucji, które mają na celu w jakiś sposób kształtować polską politykę migracyjną i polską politykę, również w jakimś zakresie zagraniczną, jest bezprawne i nie powinno mieć miejsca, dlatego że to nie jest kompetencja i to nie jest zadanie sejmiku. Sejmik powinien zajmować się tym, co ma zapisane w ustawie o samorządzie województwa, a nie zawsze to robi. Proponowałbym, żeby sejmik zajmował się tematami, które są mu przypisane. Zasada praworządności wyrażona w artykule 7. niestety doznaje poważnego uszczerbku – mówił mec. Zbigniew Bogucki.
Forum parlamentów regionalnych południowego Bałtyku to są trzy województwa: zachodniopomorskie, pomorskie i warmińsko-mazurskie oraz trzy regiony niemieckie.
– Trudno oprzeć się takiemu wrażeniu, a właściwie przekonaniu, że jest to realizacja polityki niemieckiej, migracyjnej, azylowej. Niemcy już od dłuższego czasu nie radzą sobie z nielegalną migracją, chociaż to oni w 2015 r. rozpoczęli politykę otwartych drzwi. Rząd Prawa i Sprawiedliwości mówił, że to jest zły kierunek. Oczywiście tym ludziom trzeba pomagać, ale na miejscu. Nie możemy zalać Europy, państw Unii Europejskiej nielegalną migracją. Nikt nas wtedy nie chciał słuchać. (…) Polityka niemiecka, ale także polityka Koalicji Obywatelskiej i jej sojuszników, sprowadza się do sytuacji powtarzania błędów. (…) Nielegalna migracja przyniosła niepokój, brak bezpieczeństwa, płonące ulice, wybite witryny. W niektórych krajach nie tylko kobiety, ale i wszyscy ludzie boją się poruszać po zmroku. Uchwała sejmiku, która przyjmuje tę rezolucję, sprowadza się do powielania tych błędów, ponieważ tam jest zapis dotyczący przyspieszenia prac nad wspólną europejską polityką migracyjną i azylową w celu zarządzania kryzysem uchodźczym. To Polska pokazała, w jaki sposób trzeba tym kryzysem zarządzać, tzn. nie wpuszczać nielegalnych migrantów – zaznaczył poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Następuje zrównanie funkcjonowania niemieckich landów z polskimi sejmikami województw.
– Kompetencje te są zdecydowanie różne. Państwo niemieckie jest krajem federalnym, składającym się z kilku krajów związkowych zwanych landami. Tam te parlamenty landowe, regionalne mają zdecydowanie większe uprawienia, choć też wiemy doskonale, że kwestia polityki zagranicznej, obronności czy bezpieczeństwa jest co do zasady zastrzeżona dla rządu federalnego. Faktycznie jest tak, że parlamenty landowe mają zdecydowanie szersze kompetencje w tym zakresie niż nasze sejmiki województw, bo Rzeczpospolita Polska jest państwem jednolitym, w którym nie ma landów, regionów – podkreślił gość audycji „Aktualności dnia”.
Pytanie, jak będzie wyglądała polityka migracyjna po przejęciu rządów przez dotychczasową opozycję?
– Tu nie chodzi o kwestię sporów prawnych, politycznego przepychania się. Tu chodzi o nasze elementarne bezpieczeństwo. Zapewniliśmy Polakom bezpieczną codzienność. Dzisiaj tego rodzaju rezolucje i wystąpienia powodują, że musimy bardzo mocno zastanowić się nad tym, czy bezpieczna codzienność pozostanie z nami, zwłaszcza w kontekście tego walca, który próbuje iść przez Unię Europejską, czyli jednolitej polityki nie tylko migracyjnej czy uchodźczej, ale także polityki bezpieczeństwa, zagranicznej czy podatkowo-finansowej. Jesteśmy za „Europą ojczyzn”, a nie za superpaństwem niemieckim, które będzie zarządzane z Berlina czy Brukseli i poszczególne kraje będą podporządkowywać się tym instrukcjom, które będą stamtąd płynęły – mówił mec. Zbigniew Bogucki.
Nowy pakt migracyjny – który chce wprowadzić Komisja Europejska – przewiduje, że do Polski rocznie ma trafić 1900 migrantów. Jeżeli nie będziemy przyjmować tej liczby, to za każdego nieprzyjętego migranta Polska będzie musiała zapłacić 20 tys. euro.
Cała rozmowa z mec. Zbigniewem Boguckim dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



