fot. flickr.com

Wzrost pensji minimalnej w 2020 roku nie objął części pracowników zarabiających najniższą krajową

W styczniu 2020 roku wzrosła pensja minimalna. W porównaniu do tej z ubiegłego roku jest ona wyższa aż o 350 złotych. Dziś pensja minimalna wynosi 2600 złotych brutto. Nie wszyscy jednak dostali podwyżki. Nie przewidziano bowiem wpływu innych dodatków do pensji, które wykluczyły z podwyżek część słabo opłacanych pracowników.

W Polsce tak zwaną najniższą krajową otrzymuje ponad milion pracowników. W 2019 roku pensja minimalna wynosiła 2250 złotych. Dziś jest ona o 350 złotych wyższa.

– Jest to dobra wiadomość. Obecnie ta najniższa krajowa będzie wynosiła 2600 złotych brutto – mówi poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

W 2020 roku podniesiono także stawkę za godzinę – z 14 złotych 70 groszy do 16 złotych.

– Jest to cykl wzrostów płacy minimalnej, która będzie miała miejsce w ciągu najbliższych kilku lat – podkreśla Klaudia Strzelecka, radna Poznania z PiS.

Rządzący przekonują, że to nie koniec podnoszenia pensji minimalnej. Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas jednej z konwencji zapowiedział, że chce, aby pensja minimalna za 4 lata wynosiła 4 tysiące złotych brutto.

– Wzrost płacy minimalnej z pewnością będzie zwiększał koszt funkcjonowania przedsiębiorstw. Jednak patrząc na to w ujęciu globalnym, na całość gospodarki, to większe wynagrodzenia będą również powodowały wzrost konsumpcji – tłumaczy Jan Sulanowski z wielkopolskiej „Solidarności”.

Nie wszyscy zarabiający najmniej dostali jednak podwyżki. Nie przewidziano bowiem wpływu innych dodatków do pensji, a te wykluczyły z podwyżek część słabo opłacanych pracowników. Okazuje się, że do minimalnej pensji wciąż wliczane są popularne dodatki, stosowane w sektorze publicznym. Chodzi na przykład o dodatek funkcyjny lub za pracę w szczególnych warunkach.  Przedstawiciele OPZZ zapowiadają już, że będą domagać się wyłączenia z płacy minimalnej wszystkich dodatków.

TV Trwam News

drukuj