fot. flickr.com

Wzmożony ruch na drogach. Policja apeluje o ostrożność

Na drogach w ostatnich dniach wakacji panuje wzmożony ruch. Policja apeluje do kierowców o zachowanie ostrożności oraz o rozwagę. Więcej patroli pojawiło się na drogach wjazdowych i wyjazdowych z miast.

Stróże prawa sprawdzają prędkość z jaką poruszają się kierowcy, trzeźwość i m.in. to, czy dzieci są przewożone w fotelikach – mówi mł. insp. Marek Konkolewski z Biura Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

– Nie chciałbym straszyć, ale ci kierowcy, którzy będą jeździli brawurowo, szybko, nie będą stosować się do ograniczeń prędkości mogą po prostu nie dojechać do celu. Mogą też liczyć się z tym, że zapłacą bardzo wysoki mandat karny. Nie będzie taryfy ulgowej dla tych kierowców, którzy łamią ograniczenia prędkości. Apelujemy o wyobraźnię, o kulturalną i bezpieczną jazdę – żebyśmy wszyscy dojechali szczęśliwie do celu, żebyśmy wszyscy mogli się podzielić w rodzinie, wśród znajomych wrażeniami z mile spędzonego urlopu – podkreśla mł. insp. Marek Konkolewski.

W związku z dużym ruchem do jutra, do północy przejazd autostradą A1 na odcinku Toruń-Gdańsk będzie bezpłatny. Taka sytuacja miała miejsce kilkukrotnie podczas wakacji.

Rząd zakłada, że koszt otwarcia bramek ma wynieść ok. 50 mln zł. Decyzja dzieli jednak kierowców. Eksperci wskazują, że rząd traktuje uczestników dróg nierówno.

Poseł Andrzej Adamczyk, wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury, podkreśla, że potrzebne jest kompleksowe działanie.

– Ten system to zastępstwo za niewykonane jak zwykle, zadeklarowane w zeszłym roku usprawnienie systemu poboru opłat w Polsce. Ten system jest niesprawiedliwy, jest nierówny. Kierowcy jadą autostradą A4, A2, często stoją w korkach. Rząd powinien usprawnić system, a nie szukać doraźnych działań, które uspokoją sumienie, ale nie wnoszą nic nowego, jeżeli chodzi o organizację przejazdów – mówi poseł Andrzej Adamczyk.

Darmowy przejazd na A1 podlega jednak ograniczeniom godzinowym.

RIRM

drukuj