fot. PAP/Albert Zawada

Wzmożona agresja po manifestacji Platformy Obywatelskiej w Warszawie

Po manifestacji Platformy Obywatelskiej część osób przemaszerowała w kierunku ul. Nowogrodzkiej. Ranny jest policjant, który został uderzony kamieniem. Zatrzymano jedną osobę.

Jak ocenia stołeczna policja, manifestacja na warszawskim Starym Mieście -mimo krzyków i wulgaryzmów protestujących – przebiegła spokojnie. Po zakończeniu manifestacji nie wszyscy jednak rozeszli się do domów. Część osób, nieplanowo,  ruszyła  w kierunku ul. Nowogrodzkiej, a to spowodowało zagrożenie w ruchu drogowym. Nie obyło się bez incydentów.

„Nałożono mandaty karne, w przypadku odmowy przyjęcia kierowano wnioski o ukaranie do sądu. Jeden z policjantów został uderzony kamieniem. Zatrzymano jedną osobę za naruszenie nietykalności policjanta” – poinformował  nadkom. Sylwester Marczak,  rzecznik stołecznej policji.

W związku z napaścią na innego uczestnika i szarpaniną z policją zatrzymana została Katarzyna A. ps. „Babcia Kasia” – poinformował nadkomisarz Sylwester Marczak.

– W tym przypadku mówimy o interwencji dotyczącej m.in. zaatakowania jednej z uczestniczek zgromadzenia. Została ona uderzona m.in. w głowę. Była zaatakowana drzewcem. Później zaatakowani zostali policjanci – kopani, uderzani, szarpani, ale to jest coś, co – można powiedzieć – jest już normą, obok której niestety wiele osób przechodzi w sposób lekceważący, jakby to nie miało miejsca. Niestety to miejsce ma i po raz kolejny była konieczność zatrzymania ze strony policjantów, stąd czynności prowadzone w tej sprawie m.in. w związku z niewykonywaniem poleceń i naruszeniem nietykalności, i znieważeniem. Dzisiaj mają być złożone zawiadomienia złożone również przez tę panią, która została zaatakowana w trakcie jednego ze zgromadzeń – wyjaśnił rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Do niebezpiecznych sytuacji doszło też po zakończeniu manifestacji m.in. na Placu Bankowym i w Alei Jana Pawła II.

Nadkomisarz Sylwester Marczak wskazał, że było to związane z wyprowadzeniem osób na trasę ulicami Warszawy przez Martę Lempart, liderkę tzw. strajku kobiet.

Na trasie policjanci podjęli także interwencję wobec osoby używającej racy. Funkcjonariusz zmuszony był do użycia środka bezpośredniego w postaci gazu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj