fot. PAP/Lech Muszyński

Wymiana korespondencji między prezydentem i szefem MON

Minister Antoni Macierewicz odpowiedział prezydentowi na list dotyczący kandydatów na attaché. Andrzej Duda pytał m.in. o stanowiska attaché obrony w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Rzecznik prezydenta Marek Magierowski poinformował, że prezydent nie jest usatysfakcjonowany odpowiedziami ministra Antoniego Macierewicza i dlatego zamierza się z nim spotkać. 

Prezydent Andrzej Duda napisał do szefa MON Antoniego Macierewicza dwa listy, w których domaga się podjęcia stosownych działań w sprawie obsady stanowisk attaché obrony m.in. w USA i Wielkiej Brytanii oraz informacji na temat tworzenia wielonarodowego dowództwa dywizji w Elblągu. Ministerstwo Obrony Narodowej natychmiast odpowiedziało na korespondencję głowy państwa. W liście Antoniego Macierewicza czytamy;

„We wszystkich wskazanych przez pana prezydenta miejscach kandydaci na attaché zostali już wskazani i przechodzą obecnie sprawdzenia dokonywane przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. (…) Procedury te przeszli już wyznaczeni na attaché: gen. bryg. Cezary Wiśniewski skierowany do USA, ppłk Zdzisław Śliwa skierowany do Szwecji oraz ppłk Marek Warmiński skierowany do Bułgarii” – napisał szef MON.

Minister Antoni Macierewicz zapewnił, że w żadnym z wymienionych przez prezydenta miejsc nie nastąpiło zawieszenie działalności wojskowych placówek dyplomatycznych. Szef obrony narodowej odniósł się także do sprawy wielonarodowego dowództwa w Elblągu.

„Panie Prezydencie, oceniam, iż założony cel dotyczący Wstępnej Gotowości dowództwa zostanie osiągnięty terminowo lub z niewielkim przesunięciem czasowym niemającym wpływu na powodzenie całego projektu” – zaznaczył minister.

Te odpowiedzi szefa resortu obrony narodowej nie satysfakcjonują prezydenta – zaznaczył Marek Magierowski – rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy. Magierowski zapowiedział, że w przyszłym tygodniu biuro BBN skieruje oficjalne zaproszenie dla ministra Macierewicza, by prezydent mógł porozmawiać z szefem MON. Sprawę w programie Polsat News skomentowała we wtorek premier Beata Szydło.

– Bardziej postrzegam to samo zainteresowanie pana prezydenta czy wystosowanie tych listów jako troskę pana prezydenta o sytuację w polskiej armii i myślę, że nic tutaj nadzwyczajnego się nie dzieje. Poza tym, że rzeczywiście jest dużo zmian, na które wszyscy czekamy. Polska armia ma do zrealizowania bardzo ważne cele. Nie jest też tak, że nie możemy być spokojni, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo – mówiła premier.

Szefowa rządu zapewniła, że po odejściach z wojska generałów i dowódców na ich miejsce przychodzą nowi, doskonale przygotowani. Beata Szydło poinformowała również, że w MON przygotowywane są projekty ustaw, które już niebawem będą procedowanie.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj