Wybory prezydenckie na Słowacji

Na Słowacji odbędzie się w sobotę pierwsza tura wyborów prezydenckich – czwartych od czasu wprowadzenia w 1999 roku elekcji głowy państwa w głosowaniu powszechnym.

Wybory rozstrzygną o następcy obecnego prezydenta Ivana Gaszparovicza, który po dwóch kolejnych pięcioletnich kadencjach nie może ponownie kandydować.

Według badań opinii publicznej spośród łącznie 14 zarejestrowanych kandydatów największe szanse na zwycięstwo mają obecny premier i przywódca lewicowej partii Smer-Socjalna Demokracja (Smer-SD), 49-letni Robert Fico oraz deklarujący zdecydowaną walkę z korupcją bezpartyjny przedsiębiorca, 51-letni Andrej Kiska. Sondaże dają im odpowiednio około 35 proc. oraz około 25 proc. głosów.

Oznacza to, że pierwsza tura prawdopodobnie nie przyniesie rozstrzygnięcia, bowiem do jej wygrania potrzebne jest poparcie ponad połowy całego elektoratu. W takiej sytuacji w dwa tygodnie później, 29 marca odbędzie się druga tura już tylko z dwoma kandydatami, którzy w turze pierwszej otrzymali najwięcej głosów.

Według słowackiej konstytucji uprawnienia głowy państwa mają głównie charakter ceremonialny, ale obejmują także blokowanie zgłaszanych przez parlament bądź rząd nominacji niektórych wysokiej rangi funkcjonariuszy państwowych.

Wybranie Fico na prezydenta oznaczałoby upadek jego jednopartyjnego większościowego rządu, a następny zostałby najprawdopodobniej sformowany przez innego przedstawiciela Smer-SD.

PAP

drukuj