fot. PAP/EPA

Wybory na Ukrainie

Na Ukrainie zakończyły się wybory lokalne. Ukraińcy wybierali swoich przedstawicieli do władz samorządowych.

Lokale otwarte były w godzinach 8.00-20.00 ukraińskiego czasu. Do lokalu należało wejść w maseczce, z zachowaniem odstępu i z własnym długopisem. Dodatkowo konieczna była dezynfekcja rąk.

Ukraińcy wybierali szefów władz lokalnych. W tym merów miast oraz swoich przedstawicieli w radach miejskich, rejonowych i obwodowych. Głosowanie nie odbyło się na Krymie i w Donbasie. Uprawnionych do wzięcia w nim udziału jest ponad 28 mln Ukraińców.

Według sondaży największym poparciem prawie 17 proc., cieszy się prezydenckie ugrupowanie Sługa Narodu. Jednak sondaż przewiduje, że w największych miastach partia polegnie. 10 proc. poparcia przekraczają też prorosyjska Opozycja Platforma-Za Życie oraz Europejska Solidarność byłego prezydenta Petra Poroszenki. W wyścigu o fotel mera Kijowa wystartowało 20 kandydatów. Wśród nich znalazł się Witalij Kliczko, obecny mer sprawujący urząd od 2014 roku. To właśnie jemu przypisuje się największe szanse na wygraną.

Wybory nie przebiegły jednak w spokoju. Do godz. 14.00 wpłynęło prawie 1300 zgłoszeń w sprawie naruszeń. Chodzi m.in. o przypadki nielegalnego przewożenia do lokali grup głosujących. Wyniki niedzielnych wyborów zostaną ogłoszone do 6 listopada. Druga tura głosowania odbędzie się za dwa tygodnie.

TV Trwam News

drukuj