Wspomnienie pontyfikatu Benedykta XVI

„Ten Papież miał odwagę mówić o dyktaturze relatywizmu we współczesnym świecie” – mówił w czasie czwartkowej Mszy św. dziękczynnej za pontyfikat Benedykta XVI w przemyskiej katedrze przewodniczący KEP ks. abp Józef Michalik.  

Metropolita przemyski akcentował, że decyzję o rezygnacji Papieża musimy rozpatrywać w świetle wiary – zwłaszcza w kontekście trwającego z inicjatywy Papieża Roku Wiary.

Do takiego aktu, jakiego dokonał Ojciec św. Benedykt XVI, potrzeba człowieka dużej odwagi i jeszcze większej wiary i kultury duchowej – mówił ks. abp. Jednocześnie dodał, że Papież zostawił nam bardzo ważny testament. Benedykt XVI zauważa bóle tego świata, a wśród nich kwestia prawa do obecności Boga w świecie.

„Na całym świecie zachodnim zaniża się religijność i wiara, a i u nas nie jest lepiej” – stwierdził przewodniczący KEP.

– U nas są przecież całe środowiska, które za cel postawiły sobie walkę z Bogiem i z Kościołem. Walkę z moralnością, z etyką, z życiem według Bożych przykazań, z prawem natury. To już nie tylko te kolorowe pisma hańbiące słowo drukowane od wielu lat napędzające reklamę prowokacją i nihilizmem, bardzo negatywnym nastawieniem do etyki i moralności. Ale przecież jest gazeta, która uchodzi za formacyjną w środowiskach kultury i od 20 lat sączy tę niechęć do religii, do Kościoła, do Pana Boga. Sączy te zarzuty najczęściej niesprawdzone. Wszelkie prowokacje to wszystko jest ich pokarmem – akcentował ks. abp Józef Michalik.

Benedykt XVI jest człowiekiem wielkiej pokory, ale i wielkiej odwagi i konsekwencji życiowej – podkreślał ks. abp Józef Michalik.

– Papież miał odwagę mówić o dyktaturze relatywizmu we współczesnym świecie. Czyli o tym, że relatywizm moralny, relatywizm wobec prawdy, każdej prawdy także ludzkiej, ale szczególnie wobec prawdy objawionej jest nieszczęściem. Jest tym czego za wszelką cenę trzeba unikać, że trzeba uszanować pewne zasady, które są u fundamentów egzystencji ludzkiej -dodał ks. abp Józef Michalik.   

RIRM

drukuj